zanim się obejrzysz

przyjdę do ciebie nagle i cicho

 

bosa nieuczesana bez makijażu

wejdę oknem bo przecież nieoczywista

przygnieciona ciężarem życia

a jednak lekka jak płatek tańczący z oddechem

 

wejdę tylko na chwilę

nie patrząc na zegarek

spóźniona o parę spojrzeń

zachłyśnięta wolnością lecz prosząca się

o skazanie

 

ja kobieta

nieodgadniona zawiła aż po najprostsze zdanie

wejdę lekko i zostanę

 

zanim zapomnę po co przyszłam

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • viola arvensis godzinę temu
    Bardzo ciekawy utwor i wcale nieoczywisty - podobnie jak pod.iot liryczny.

    Bardzo ładnie.
    Pzdr.
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Dziękuję😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania