zanim się obejrzysz
przyjdę do ciebie nagle i cicho
bosa nieuczesana bez makijażu
wejdę oknem bo przecież nieoczywista
przygnieciona ciężarem życia
a jednak lekka jak płatek tańczący z oddechem
wejdę tylko na chwilę
nie patrząc na zegarek
spóźniona o parę spojrzeń
zachłyśnięta wolnością lecz prosząca się
o skazanie
ja kobieta
nieodgadniona zawiła aż po najprostsze zdanie
wejdę lekko i zostanę
zanim zapomnę po co przyszłam
Komentarze (4)
Bardzo ciekawy utwor i wcale nieoczywisty - podobnie jak pod.iot liryczny.
Bardzo ładnie.
Pzdr.
Dziękuję😉
Pięknie napisane
Miło że wpadasz poczytać😉😊
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania