Zanim wkroczysz w pył pustyni
Masz wiatr we włosach
A w rękach los
Czas ciągle kąsa
Wciąż słyszysz głos
Tak jakby ktoś
Tuż obok był
Ten dziwny głos
Dodaje sił
Ten głos to sen
A jednak trwa
Obudził dzień
W tę noc bez dnia
Ty dobrze wiesz
Kto mówił tak
Płaczących wierzb
Zaznaczał szlak
Nim ruszysz prosto
W pył pustyni
I zanim dotrzesz
Gdzie nie dotrą inni
Przypomnij sobie
Kto mówił tak
Od tej osoby
Czekaj na znak
Gdy głos ucichnie
Prysną sny
Zanurzysz się
W pustyni pył
Hej, wojowniku!
Porzuć miecz
Hej, wojowniku!
Choć raz spójrz wstecz
Nie sięgniesz strzałą
Nie zetniesz mieczem
Gdzie serce znalazło
Swoją ucieczkę
Choć raz spójrz w tył
Wędrowcze dróg
Nim ruszysz w pył
Nim chwycisz łuk
Niech głos wypowie
Ostatnie z słów
Z nadziei serc
I z myśli głów
Już ucichł szept
Zamilkła przeszłość
Ruszaj więc, hen!
Twe serce pękło
Możesz odkrywać
Nowe przestrzenie
Dziś się wypełnia
Twe przeznaczenie
Komentarze (5)
Ogółem bardzo mi się podobał ten wiersz, daję ci za niego z czystym sumieniem i z wielką przyjemnością wielkie 5 :-D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania