Zanim wkroczysz w pył pustyni
Masz wiatr we włosach
A w rękach los
Czas ciągle kąsa
Wciąż słyszysz głos
Tak jakby ktoś
Tuż obok był
Ten dziwny głos
Dodaje sił
Ten głos to sen
A jednak trwa
Obudził dzień
W tę noc bez dnia
Ty dobrze wiesz
Kto mówił tak
Płaczących wierzb
Zaznaczał szlak
Nim ruszysz prosto
W pył pustyni
I zanim dotrzesz
Gdzie nie dotrą inni
Przypomnij sobie
Kto mówił tak
Od tej osoby
Czekaj na znak
Gdy głos ucichnie
Prysną sny
Zanurzysz się
W pustyni pył
Hej, wojowniku!
Porzuć miecz
Hej, wojowniku!
Choć raz spójrz wstecz
Nie sięgniesz strzałą
Nie zetniesz mieczem
Gdzie serce znalazło
Swoją ucieczkę
Choć raz spójrz w tył
Wędrowcze dróg
Nim ruszysz w pył
Nim chwycisz łuk
Niech głos wypowie
Ostatnie z słów
Z nadziei serc
I z myśli głów
Już ucichł szept
Zamilkła przeszłość
Ruszaj więc, hen!
Twe serce pękło
Możesz odkrywać
Nowe przestrzenie
Dziś się wypełnia
Twe przeznaczenie
Komentarze (5)
"ostatnie z(ze) słów"
Ogółem bardzo mi się podobał ten wiersz, daję ci za niego z czystym sumieniem i z wielką przyjemnością wielkie 5 :-D
Wiem, że tak się to pisze. Ale czasem w wierszach nagina się takie rzeczy, aby zachować odpowiedni rytm. Dzięki za opinię :)
Tutaj rytm moim zdaniem by się nie zmienił, też według mnie brzmiałoby lepiej, bo mnie też to tak lekko ugryzło w oczy. Ale zrobisz, jak uważasz :) Cały wiersz mi się ogółem podoba. Prezentuje się nieco inaczej od innych, jeśli chodzi o formę. A może mi się tylko zdaje? :) W każdym razie ode mnie 5 :)
Zgadzam się z elenąwest i Rasią, bo ja w tym miejscu też się trochę zaciełam. A co do wiersze, no to jak zwykle pięknie Ci wyszło. Płynie się przez niego i przenosi w inną przestrzeń. Wydawał mi się trochę taki wręcz mistyczny. Oczywiście 5 zostawiam :)
dziękuję wszystkim bardzo :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania