Zanim zamknę oczy
Zanim zamknę, oczy ostatni raz
Nim moje ciało pokryje, piach
Nim mgła świat spowije,
Otworzę okno
I znajdę w sobie te siłę,
By jeszcze raz na deszczu zmoknąć,
By jeszcze raz poczuć, się w tłumie samotną
I zerwę róże i wywołam, burzę
Łamiąc, odwieczny ład
I popłynie, wtedy krew
A ja zmarszczę wtedy brew,
Bo ty będziesz wtedy blisko.
I przytulisz, mnie tak jak tylko ty umiesz
I każesz mi pierwszy raz kierować się sercem nie rozumem
Otrzesz moje łzy
I powiesz mi,
Że nikt jak ja kochać nie umie.
A tam, gdzie zmierzam, kiedyś przybędziesz ty,
Ale na razie ukoisz, ból co w sercu tkwi
Więc nie patrz, tak na mnie
Tylko powiedz to wszystko mi.
Komentarze (8)
przed się nie powinno być przecinka, ogólnie można zrezygnować z interpunkcji, 4.
Interpunkcja to moja zmora
Śmierć jest nieunikniona, ale każdy kiedyś trafi w to samo, tylko tak tęskno, nie ma na tą chwilę pocieszenia, wyrozumiałości, a pragniemy przed śmiercią usłyszeć tylko jedno... 5
Dzięki
Niezaprzeczalnie cudny wiersz :)
Dzięki i miło cie widziec ponownie.
Przeczytałam: by jeszcze raz poczuć się w "trumnie" samotną... I to zmienia wszystko. Wtedy mówisz do boga :P.
Wiersz ładny, łagodny. Jest tylko "ale" do interpunkcji, ale już nic nie mówię, bo zaraz się rzucą na mnie :).
Zostawiam piątkę :).
Pozdrawiam :).
Interpunkcji nie potrafię ujarzmić xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania