zanim zapomnę do końca

kiedy cień odłączył się od ciała

zapomniałam ile masz wzrostu

 

jak trzymasz pióro

udając że piszesz

wplatając myśli pod wygięte litery

 

naga kartka szeleściła tak samo

odarta z wierszy

jak z dumnej sukienki

 

w starej szafie

zużyty płaszcz

zwisając podwijał stęsknione rękawy

 

tylko podłoga skrzypiała inaczej

 

odporna na urok

samotnych kroków

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Barmaria 3 godz. temu

    Nieodłączna tęsknota😒

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania