Zanim zapomnieliśmy
Zanim zapomnieliśmy, kim jesteśmy,
Siedzieliśmy razem pod drzewem Światła,
Zanim nastał podział duszy,
Szepnąłeś: Idź pierwsza.
A ja — rzuciłam się w czas.
Długo mnie nie widziałeś.
Twoje oczy patrzyły na świat,
Ale serce tęskniło za czymś,
Co cisza tylko zrozumie.
Widziałam cię w snach —
Zasłoniętego cieniem,
Z sercem, co nie wiedziało, jak się zachować.
I przyszłam znów —
Przez bramy ciała, przez mgły zapomnienia,
Z pieśnią, co nie chce zamilknąć.
Szukam cię drżeniem powietrza,
Szeptem w wodzie, ogniem w trzewiach —
Tam, gdzie ty też mnie pamiętasz.
I jeśli teraz cierpię,
Jeśli ten świat mnie zabija —
To nie dlatego, że nie umiem być,
Ale że pamiętam, jak było przed.
Kiedyś spojrzysz. Zatrzymasz się.
I coś w tobie pęknie — nie ze smutku, lecz z prawdy.
Bo przypomnisz sobie,
Że czekałam tu. Zawsze. Dla ciebie.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania