Zanim zapomnieliśmy

Zanim zapomnieliśmy, kim jesteśmy,

Siedzieliśmy razem pod drzewem Światła,

Zanim nastał podział duszy,

Szepnąłeś: Idź pierwsza.

A ja — rzuciłam się w czas.

 

Długo mnie nie widziałeś.

Twoje oczy patrzyły na świat,

Ale serce tęskniło za czymś,

Co cisza tylko zrozumie.

 

Widziałam cię w snach —

Zasłoniętego cieniem,

Z sercem, co nie wiedziało, jak się zachować.

 

I przyszłam znów —

Przez bramy ciała, przez mgły zapomnienia,

Z pieśnią, co nie chce zamilknąć.

 

Szukam cię drżeniem powietrza,

Szeptem w wodzie, ogniem w trzewiach —

Tam, gdzie ty też mnie pamiętasz.

 

I jeśli teraz cierpię,

Jeśli ten świat mnie zabija —

To nie dlatego, że nie umiem być,

Ale że pamiętam, jak było przed.

 

Kiedyś spojrzysz. Zatrzymasz się.

I coś w tobie pęknie — nie ze smutku, lecz z prawdy.

Bo przypomnisz sobie,

Że czekałam tu. Zawsze. Dla ciebie.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • piliery 9 miesięcy temu
    Ten wiersz jest bardzo kobiecy, mocno odsłaniający kobiece wnętrze Domyśl się! Domyśl! Jak nie to będziesz żałował. I pewnie będzie żałował. Bo innej drogi nie ma. 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania