zanurzenie

w głębokiej wodzie odwijam bandaże

sto lat na tylnej kanapie

droga z wczoraj do wczoraj

szofer opiera się na kierownicy

żółte zęby zatrzymują węgorze

klucze pływają w kieszeniach

 

na moście stoją nieobecni

jakaś ona i jakiś on

zmrok daje im intymność

dłonie nerwowo szukają dłoni

nowe zabawki starej zabawy

 

widzę ich słyszę ich

wkradam się w sploty

fałszuję węzły

z rybich łusek układam witraż

na ścianie kałuży

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • betti 07.02.2020

    E tam, tak żeś udziwnil, że tragedia...

  • Jacom JacaM 07.02.2020

    ;-)

  • indri 07.02.2020

    A mi się to lepiej podoba od wczorajszego. Jak zwykle jestem surowym krytykiem jacoma to tu dostrzegam plusy.

    Chociaż też sporo minusów, żeby nie było za słodko.

  • Tjeri 07.02.2020

    I znów wróciłeś do strzałów karabinowych. Wyliczankowo... Tym razem nie podobuje się

  • Peryskop 07.02.2020

    Nie w me gusta.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania