zaobrączkowałam się

ciężko mi teraz. jakby wiatr zaocznie jak i wszystko dookoła osrane dobrymi radami. coś spowalnia ogień. on taki praktyczny jak poradnik dla kobiet po pięćdziesiątce albo gorzej.

ziewam wczorajszym dniem. iskry drapią w środku. od środka jest lepiej.

już nie ziewam zaoranym polem westchnień.

noc minęła bezboleśnie. dzięki ci panie za Pragę. no nie widziałam. bo kiedy.

wciąż jestem tylko

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Marzena godzinę temu
    zaobrączkowałam cię ptaszku bez jednego piórka. ten który gubi zasięg. jakby jedno piórko mogło zbawić duszę. albo ten dzień kiedy już nie muszę wybierać. pomiędzy tobą a mną złudne kolacje. no.ja tego scenariusza nie widziałam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania