zaobrączkowałam się
ciężko mi teraz. jakby wiatr zaocznie jak i wszystko dookoła osrane dobrymi radami. coś spowalnia ogień. on taki praktyczny jak poradnik dla kobiet po pięćdziesiątce albo gorzej.
ziewam wczorajszym dniem. iskry drapią w środku. do środka jest lepiej.
już nie jestem zaoranym polem westchnień.
noc minęła bezboleśnie. dzięki ci panie za Pragę. no nie widziałam. bo kiedy.
wciąż jestem tylko
Komentarze (13)
zaobrączkowałam cię ptaszku bez jednego piórka. ten który gubi zasięg. jakby jedno piórko mogło zbawić duszę. albo ten dzień kiedy już nie muszę wybierać. pomiędzy tobą a mną złudne kolacje. no.ja tego scenariusza nie widziałam.
Wyciął bym drugie ziewamy, nie potrzebne i tak będzie wiadomo
Ładnie
Myślę że masz rację 🙂 dzięki za ładnie
O co chodzi w tym utworze? O wzięcie ślubu? Tak czy inaczej, dałem 5. Pozdrawiam 🙂
Niekoniecznie ślub. Ptaki obrączkują bez ślubu. Potem inni śledzą ich życie loty itd. O trudne kompromisy w relacjach kobiet z mężczyznami. Mnie jest trudno bo każdy kompromis kojarzy mi się z przegraną.
I tutaj kobita jest zaobrączkowana ale wciąż niepewna. I jak to wytłumaczyć
Chyba nie jest zbyt szczęśliwa z tego zaobrączkowania, choć z drugiej strony jakby zadowolona, że nie śpi sama... nie wiem, trochę na pokaz to zaobrączkowanie, jakby bardziej dla ludzi...
Właśnie że śpi sama :) bo on ma.tylko nocki :) i jak ona się nudzi to ma różne pomysły od których on dostaje do głowy bo nie rozumie jak ją roznosi:)
Właśnie takie wyciąganie wniosków mnie interesuje. Zawsze podsumowanie cierpienia i magiel w każdym wierszu jaka to ona uległa i podlegla no identycznie jak w islamie 🙈🤷
Marzena, nie przepadam za uległymi ludźmi... takie ciepłe kluchy
Grafomanka no ja bywam agresywna i różnie bywa :)
Idzie Grześ przez wieś
A za nim Beatka...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania