Zapach
frezji
wzdłuż nich gładko wstążką
ujmę delikatnie łodyżki
obejmę zagajnik róż
nenufary oszołomione nie wiedzą
skąd tu
do snu tulipanny
tulące się główkami kobieco
ułożą smukłe ramiona
nasiąkną atmosferą mchu
paprocie tajemniczo ugną się pod
ciężarem zieleni
soczyście otulając
popłyną dalej w…
różnorodność
Komentarze (4)
No i ok. Kiedyś uwielbiałem frezje. Teraz - nie wiem, bo w mojej kwiaciarni ich nie ma.
Słowo kwiaciarnia jest tu bardzo na miejscu :)
Różnorodność czasem aż przytłacza ale mam ochotę zanurkować w tej zieleni :D
świetna atmosfera wiersza aż wyczuwa się tą miękkość mchu
tam zawsze tak fantastycznie pachnie...
Dziękuję..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania