zapach
Bladość zimno szara
Na ustach bez oddechu wzajemności
zamglone poliki zgaszone niechęcią
siność twarzy szukającej na niebie wstęgi
co nakryje
i zetrze i otuli
ciepło z zapachu
który na samą nutę myśli
o tym co w marzeniach
przywoła ciebie w westchnieniach
Komentarze (3)
Zabawnie piszesz... i to chyba jedyny atut
co w tym zabawnego?
Cudzoziemka, wszystko, od pierwszego do ostatniego wersu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania