#

 

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 19

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (48)

  • Justyska 03.03.2018

    Miły ciepły tekst. Żałuję, że nie mam takich wspomnień. Zastanawiam się tylko czemu "Słońce" występuje to z dużej litery?

  • Pasja 03.03.2018

    Miło cię gościć. A Słońce to nazwa własna gwiazdy. Dlatego dużą literą. Też kiedyś pisałam małą. Ktoś uświadomił mnie pozytywnie.
    Pozdrawiam serdecznie

  • Justyska 03.03.2018

    pasja dzięki Tobie jestem znów ciut mądrzejsza :)

  • U nas zawsze obie piętki były odkrajane od razu... :) gdzie te czasy :)

  • Pasja 03.03.2018

    Minęły bezpowrotnie pewnie. Czasem piekę taki chleb, kiedy jestem w górach. Jednak to nie jest ten smak. Chociaż trochę przekazuję wnukom. A masło można też zrobić w słoiku że śmietany 30%
    Pozdrawiam serdecznie

  • Aisak 03.03.2018

    Jakże ci zazdroszczę, pasją, jakże bardzo zazdroszczę...

    Cudowne czasy, bez tablicy Mendelejewa w pokarmie.

    Już nigdy nie wrócą, a kolejne tekturowe pokolenia, nawet nie będą odczuwały żalu za czym nieodróżnialnym ani zazdrości, że nie mogli posmakować takich Rarytasów...

    Głupie to wszystko, bez smaku, i ciepła.
    Mikrofalowe pokolenia, słabe i chorowite.
    :(

  • Pasja 03.03.2018

    Oj tak dzisiaj jemy chleb z przyprawami Mendelejewa. Też się zachwycamy. Możemy częściowo uniknąć tych wynalazków. Wyrzucić mikrofalówki, tostery i inne ulepszacze.
    Pozdrawiam

  • Ozar 03.03.2018

    Masz rację. Wtedy jadło sie w zasadzie tylko czyste produkty, to wszystko co wyrosło na naszej ziemi nie pryskanej tonami świństwa tak jak teraz

  • Agnieszka Gu 03.03.2018

    Witam,
    "— Kiedy ranne wstają Zorze... — śpiewała" - moja babcia też lubi nucić tą pieśń, przy różnych zresztą okazjach...
    "niech ostygną — uśmiechała się do nich." - przywołuje bardzo ciepłe emocje
    Tak, zapach pieczonego domowego chleba niesie się za mną również. I również przywołuje podobne wspomnienia.
    Pozdrawiam serdecznie :)

  • Pasja 03.03.2018

    Dzięki Aga i cieszę się, że wywołałam wspomnienia.
    Pozdrawiam cieplutko

  • Karawan 03.03.2018

    Widzisz? Młodzi Ci zazdroszczą! Ale sami nie próbują piec chleba, robić twarogu. Nie robią kwasu z buraków na barszcz, ani nie nastawiają mąki z otrębami na żur. Nasze prawnuki będą zielone, może niebieskie, a chleb, prawdziwy, pachnący, wiejski chleb co to tydzień był świeży pewnie będzie dla nich trucizną...O tempora, o mores! 5 ;))

  • Pasja 03.03.2018

    O tak tradycje giną, ale chyba tak nie do końca. Bo coraz więcej słyszymy o powrocie do starych przepisów.
    Pozdrawiam serdecznie

  • betti 03.03.2018

    Karawan, młodzi teraz kupują sobie roboty, takie małe cuda techniki i mogą piec chlebuś wedle smaku i uznania. Klikasz i po kolei mówi ci to coś, co masz dodać.... czy to razowy, czy pszenny, cy mieszany z różnymi dodatkami. Pachnie też swojsko... ja lubię turecki.

  • akwamen 03.03.2018

    betta ty jesteś takim robotem, pieprzącym o takich samych schematach poezji których kilka formułek ktoś w tobie zakodował i tylko klik i " zobacz jak piszą klasycy", klik i " idż na inny portal a powiedzą co warte twe utwory", klik i " śmiac mi się chce", klik i " tego się nie da czytać", klik i " nie ośmieszaj się" ha, ha jesteś zimna maszyna i co kogo obchchodzi co ty lubisz :) ;)

  • Nuncjusz 03.03.2018

    akwamen plus do tego ryczy ze śmiechu po każdym wielokropku

  • akwamen 03.03.2018

    Nuncjusz klik i " same głąby..."

  • betti 03.03.2018

    Nuncjusz z was można się tylko śmiać, ta wasza wiedza i ograniczenie, takie coś tylko tutaj.

  • akwamen 03.03.2018

    betta klik - maszyna , dawaj więcej -klik i "

  • Violet 03.03.2018

    Jak zwykle sprowadziłaś ciepło i swojski, niezapomniany klimat... Nic nie zastąpi czasu spędzonego z najbliższymi, przy tych niby prostych czynnościach, a tak ważnych dla utrzymania więzi rodzinnych, poszanowania tradycji i takich zwykłych, dobrych relacji miedzyludzkich. To dzięki takim babciom i dziadkom nasi rodzice byli i są wyrozumiali, a dzięki nim my uczymy nasze dzieci cierpliwości, przyjaźni i ciepła dla innych. Pamiętajmy o tych bochenkach, własnoręcznie wyrabianym maśle, czy wspólnie klejonych na święta pierogach.
    Pozdrawiam serdecznie i zostawiam piąteczkę.

  • Pasja 03.03.2018

    Racja uczmy swoje wnuki tradycji i mówmy o nich. Ja cały czas to robię. Najważniejsza jest więź.
    Pozdrawiam cieplutko

  • Bożena Joanna 03.03.2018

    Wzruszyło mnie to opowiadanie, ponieważ przypomniało utracony szczęśliwy czas dzieciństwa. Pamięta, gdy mama piekła ciasto, ja i tata często wchodziliśmy do kuchni, aby sprawdzić czy już się upiekło. Zapach unosił się w całym mieszkaniu. Dzisiaj już takich smakołyków nie uświadczę, ponieważ mam przysłowiowe „dwie lewe ręce” do większości prac domowych. Ogarnęła mnie nostalgia za tym, co nie wróci. Piękny tekst. Pozdrowienia!

  • Pasja 03.03.2018

    Miło Joasiu cię gościć. Takie zapachy pozostają na zawsze. I chyba dzieciństwo najbardziej chłonie te zapachy.
    Pozdrawiam serdecznie

  • Felicjanna 03.03.2018

    Dobrze oddałaś słoneczne i ciepłe dzieciństwo. Moja babcia chleba wprawdzie nie piekła, ale zawsze jakieś słodkości, a kojarzy mi się z wielkim podwórkiem i swobodą.
    Pozdrówka

  • Pasja 03.03.2018

    Oj Felicjanno jak miło, że i ciebie naszły wspomnienia.
    Miłego

  • Ozar 03.03.2018

    Znakomicie napisane i powiem więcej jako historyk także uważam, że masz talent do opisów ciekawych fragmentów życia. Mam propozycję: bardzo chętnie wrzucę twój tekst na portal historyczny w dziale ciekawostki który prowadzę.Jak się zgodzisz napisz mi na rodgar25@wp.pl czy się zgadzasz i jako kto mam to wrzucić. Może byc pasja, imię, nazwisko jak wola.

  • Pasja 03.03.2018

    Ozar miło cię gościć i za uznanie też miłe. Podpisałam ci na adres.
    Pozdrawiam serdecznie

  • Ozar 03.03.2018

    pasja Oki juz odpisałem i postaram się dzisiaj wrzucić na portal

  • Pasja 03.03.2018

    Ozar dziękuję

  • Ozar 03.03.2018

    pasja Nie ma sprawy. Piszesz tak dobrze, że dal nas na historyku będzie to wyróżnienie

  • Ozar 03.03.2018

    Moim zdaniem mogłabyś spokojnie opisywać różne ciekawe historię

  • Ozar 03.03.2018

    Twoj artykuł wejdzie na portal w poniedziałek.

  • Pan Buczybór 03.03.2018

    no, bardzo to sentymentalne i ciepłe. Taki powrót do dzieciństwa i pamiętanych do dzisiaj tak zwykłych czynności, a tak wyjątkowych w gronie rodzinnym. Naprawdę, ładne to i spoko. Pozdro

  • Pasja 03.03.2018

    Dziękuję PB za miły komentarz. Powroty te zawsze są przyjemne.
    Pozdrawiam

  • Dekaos Dondi 03.03.2018

    Aż dostałem apetyt na pajdę. Nawet słowa - odpowiednio napisane - mogą ''pachnąć'' chlebem. Ładny tekst. Pozdrawiam smutną bułką, bo jest zazdrosna.→ 5

  • Pasja 03.03.2018

    Smacznego dla bułeczki. Dzięki za miły komentarz
    Pozdrawiam

  • Kim 03.03.2018

    Ładny tekst. bardzo melancholijny. Bardzo dzięki za użyczenie rąbka miłych wspomnień.
    Pozdrawiam serdecznie, Pasjo.

  • Pasja 03.03.2018

    Dziękuję pięknie i Tobie za miły rąbek.
    Pozdrawiam cieplutko

  • Canulas 04.03.2018

    Kiedyś coś czytałem Twojego, równie nostalgicznego. Coś że stypą.
    Masz dryg do opisywania wspomnień. Przenosisz w czasie.
    W ogóle masz sporo w asortymencie.
    Ostatnio na konkurs wysmażyłaś krwiste danie, a teraz mega nostalgiczne.
    Ładnie, miss Pasjo. Ładnie
    Miłej niedzieli raz jeszcze

  • Pasja 04.03.2018

    Dzięki za miły komentarz. Czasem nostalgia mnie dopada, a czasem mocne stąpanie po ziemi.
    Pozdrawiam

  • Ozar 04.03.2018

    Masz pasjo trzy rzeczy które podziwiam. Umiesz pisać bardzo ciekawie o prostych sprawach, masz dobry warsztat i do tego potrafisz zainteresowac czytelnika. Jak znasz więcej takich opowieści to wrzuć tu, albo zapodaj mi na maila to wrzucę na portal.

  • Pasja 04.03.2018

    Ozar coś tam mam. Prześlę. Pozdrawiam

  • refluks 04.03.2018

    piętka smakowita na refluksa czekała, gdy pzybywał ogórkiem na wieś do dziadków.
    aż mi zapachniało i chlebem i zupą na piecu gotowaną.

  • Pasja 04.03.2018

    O ogórki były takie szybkie i zatrzymywały się gdzie kto chciał. I zazwyczaj nie spóźniały się.
    Pozdrawiam

  • MarBe 04.03.2018

    Miałem w dzieciństwie szczęście, ponieważ udało mi się poznać prawdziwą wieś z charakterystycznym zapachem, a nie sypialnie, które obecnie posiadają status wioski. Dlatego poznałem zapach chleba pieczonego w piecu chlebowym, smak prawdziwego masła, sera, jajek, rosół z kury, domowe wędliny i delikatną cielęcinę, jagnięcinę, a teraz uganiam się za tymi przysmakami.
    Pozdrawiam :)

  • Pasja 04.03.2018

    Prawda jakie to ma znaczenie w późniejszym naszym życiu. Te smaki zawsze będą łechtać nasze nozdrza i powracać.
    Pozdrawiam serdecznie

  • KarolaKorman 05.03.2018

    I mnie było dane jeść taki chleb, masło, biały ser z płóciennej szmatki i inne smakołyki :)
    Tak, przed krojeniem trzeba było krzyż ostrzem noża zrobić i musiał ,,pukać'', czyli mieć chrupiącą skórkę. Też o tym kiedyś pisałam :)
    Wieś i mnie nie była obca :)
    5 zostawiam i cieszę się, że są nowe teksty, bo się zmartwiłam tymi kropkami :)

  • Pasja 05.03.2018

    Tak szmatki, a masło z abonamentem, owinięte liściem chrzanowym.
    Dzięki i pozdrawiam

  • Pasja 05.03.2018

    Z ornamentem*

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania