Zapisek z dnia w lubelskiem jeden z miliona z haiku w bonusie
Wietier dujet.
Z
i
m
nooo
Kotka zgięta w pół karmi swe dzieci
Nie zna uczucia zniecierpliwienia
Koty mam przez nogi podrapane
Traktory jeżdżą po polach
Usypiają ziemię do wiosny
Buraki krzyczą do mnie liśćmi
"Chcemy do piwnicy!"
Ale mnie się nie chce
Od tygodnia robię pierogi
Zaraz napalę w piecu
I nastawię rosół
zbliża się jesień
chryzantemy kwitnące
grzeją mi serce
Komentarze (12)
A wiesz, ze ten ostatni jest naprawdę dobry, tylko wyrzuć ''me'' i wpisz ''mi''
Buraczany śmieszny. Lubię.
Spasiba, dobra kobieto.
Zkorektuję.
Dobreee, doceniaju
Refluks :D
Raczej nie mówi się ''w lubelskiem'' tylko w Lubelskim lub na Lubelszczyznie.
Ah, kolega nowy i jeszcze niezbyt "oczaskany" ze słowotwórczym refluksęę.
Spokojnie, przyjdzie z czasem.
Że co??
Się doucz, czerwonoskóry ze odmiany.
Huja wiesz, bo w nogach śpisz.
Tak, huja pisze się samo cha.
Ni i ... jest. Pokazałaś ze potrafisz. Mnie się podoba. Prawie tak dobry jak mój. :D :D
Miało być No i.. jest.
Ładne to.
Kiedy ja to napisałam?
Polak zabija Żyda i przerabia go na ciało Jezusa
polaczki polaczki
leniwe robaczki
opasłe bydlaczki
żyd haruje
żyd oszczędza
modli się gorliwie
wokół zazdrość
piętnowanie
patrzy polak chciwie
polaczki polaczki
leniwe robaczki
opasłe bydlaczki
lubią pić
lubią jeść
lubią się zabawić
szablą machną
głowę ciachną
racz nas boże zbawić
racz też żyda zabić!
24.08.2019-18:...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania