zapomniany potok

on nie płynie

 

od kamienia do kamienia przelewa smutek

jak przez palce uciekają

kolejne łzy

 

w zmurszałych oczach głazów

odbija się słońce

tworząc mozaikę światła i cieni

 

przybrzeżne trawy wyginają szyję

nachylone w jedną stronę

szukają żab

zanim wiatr pokrzyżuje im plany

prostując kręgosłupy

 

dzikie ptactwo stroszy skrzydła

 

w krystalicznie zimnym lustrze

przeglądało się wiele

uśmiechów

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • infelia 3 godz. temu
    Miło się czyta.
  • Bernadetta12345 2 godz. temu
    Dziękuję za zajrzenie ☺️☺️
  • infelia 2 godz. temu
    Mam Cię na oku... Daj nowe tchnienie na tym portalu!
  • Bernadetta12345 2 godz. temu
    infelia postaram się😊
  • Sokrates 2 godz. temu
    Jesteś mistrzynią w dobrych zakończeniach.
  • Bernadetta12345 2 godz. temu
    Sokrates oj dziękuję 😊😊staram się 😉
  • Shira 2 godz. temu
    Berni, ładnie malujesz, między wersami zostawiasz czytelnikowi wolność i to jest to. Ode mnie 5.
  • Bernadetta12345 2 godz. temu
    Dzięki wielkie😊miło mi.Pozdrawiam
  • Pasja 2 godz. temu
    Płyniesz po kamieniach wspomnień i szukasz śladów dawnych cieni.

    Pozdrawiam
  • Bernadetta12345 2 godz. temu
    Tak, dziękuję za interpretację… kamienie zawsze mi się z wędrówką kojarzyły😊

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania