zapomniany potok

on nie płynie

 

od kamienia do kamienia przelewa smutek

jak przez palce uciekają

kolejne łzy

 

w zmurszałych oczach głazów

odbija się słońce

tworząc mozaikę światła i cieni

 

przybrzeżne trawy wyginają szyję

nachylone w jedną stronę

szukają żab

zanim wiatr pokrzyżuje im plany

prostując kręgosłupy

 

dzikie ptactwo stroszy skrzydła

 

w krystalicznie zimnym lustrze

przeglądało się wiele

uśmiechów

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • infelia 2 miesiące temu

    Miło się czyta.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dziękuję za zajrzenie ☺️☺️

  • infelia 2 miesiące temu

    Mam Cię na oku... Daj nowe tchnienie na tym portalu!

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    infelia postaram się😊

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Jesteś mistrzynią w dobrych zakończeniach.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Sokrates oj dziękuję 😊😊staram się 😉

  • Shira 2 miesiące temu

    Berni, ładnie malujesz, między wersami zostawiasz czytelnikowi wolność i to jest to. Ode mnie 5.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dzięki wielkie😊miło mi.Pozdrawiam

  • Pasja 2 miesiące temu

    Płyniesz po kamieniach wspomnień i szukasz śladów dawnych cieni.

    Pozdrawiam

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Tak, dziękuję za interpretację… kamienie zawsze mi się z wędrówką kojarzyły😊

  • andrew24 2 miesiące temu

    ...
    i wiele ,
    jeszcze się przejrzy mimo ...

    Pozdrawiam

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Witaj andrew😊pewnie tak… wszak woda jak lustro…dzięki☺️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania