zapomniany potok
on nie płynie
od kamienia do kamienia przelewa smutek
jak przez palce uciekają
kolejne łzy
w zmurszałych oczach głazów
odbija się słońce
tworząc mozaikę światła i cieni
przybrzeżne trawy wyginają szyję
nachylone w jedną stronę
szukają żab
zanim wiatr pokrzyżuje im plany
prostując kręgosłupy
dzikie ptactwo stroszy skrzydła
w krystalicznie zimnym lustrze
przeglądało się wiele
uśmiechów
Komentarze (12)
Miło się czyta.
Dziękuję za zajrzenie ☺️☺️
Mam Cię na oku... Daj nowe tchnienie na tym portalu!
infelia postaram się😊
Jesteś mistrzynią w dobrych zakończeniach.
Sokrates oj dziękuję 😊😊staram się 😉
Berni, ładnie malujesz, między wersami zostawiasz czytelnikowi wolność i to jest to. Ode mnie 5.
Dzięki wielkie😊miło mi.Pozdrawiam
Płyniesz po kamieniach wspomnień i szukasz śladów dawnych cieni.
Pozdrawiam
Tak, dziękuję za interpretację… kamienie zawsze mi się z wędrówką kojarzyły😊
...
i wiele ,
jeszcze się przejrzy mimo ...
Pozdrawiam
Witaj andrew😊pewnie tak… wszak woda jak lustro…dzięki☺️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania