zapomnieć

podobno była wtedy spokojna

 

jednym ruchem

potargał obok sukienki

jej godność szytą na miarę przez całe

życie

 

zapach wódki mieszał się ze smrodem

taniego papierosa

 

dotyk jak papier ścierny rozszarpał skórę

ból zmieszany z zimnym potem

zalewał niczym jad egzotycznego pająka

partiami

 

strach paraliżował najmniejszy ruch

 

po wszystkim nie liczyła obolałych miejsc

czołgając się zdarła skórę kolan

 

wstyd powoli odpływał krwią

 

wszystko jedno

w tym parku bóg zgasił za wcześnie

latarnie

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Sokrates godzinę temu
    Znakomicie oddane przeżycia i jak zawsze świetna puenta. 5+
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Witaj☺️starałam się oddać przeżycia, tak ja mogę mieć wyobrażenie o takiej chwili… której na szczęście nie przeżyłam…pozdrawiam☺️
  • Sokrates godzinę temu
    Tak też myślałem ale jest bardzo wiernie oddane. Dzięki za pozdrowienia. Życzę dobrego dnia.
  • Bernadetta12345
    Dobrego dnia i dziękuję☺️
  • Szpilka
    Bardzo obrazowy wiersz, ciekawa puenta. Opilstwo mężczyzn nadal społecznie akceptowane i przemoc też, pokutuje przeświadczenie, że do spraw rodzinnych nie należy się wtrącać.
  • Bernadetta12345
    Dziękuję ☺️tak przemoc niestety jest akceptowana przez niektórych… i w niektórych kręgach. Dlatego ten temat przykuł moją uwagę… pozdrawiam☺️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania