Zapomnieni
Nie będzie po nas wspomnień
Wybrzmiewających pieśni ku pamięci
Minut ciszy co rok powtarzających
Że zginęliśmy w słusznej sprawie
Nie będziemy widnieć na płótnach
W blasku słońca, metaforach chwały
Nie będzie o nas legend, historii
Nie zrobią z nas wzorców do naśladowania
Może przez miesiąc, może przez rok
Ktoś przez przypadek wspomni imiona
Zapali świeczkę rozświetlając mrok naszych dusz
A potem zapomni i do życia znów wróci
Nieważne będzie, kim byliśmy dla świata
Świat o nas przecież pamiętać nie będzie
Deszcz zmyje ślady stóp wydeptane
Mieszkania innych właścicieli oglądać będą
To czas w tym wyścigu dobiega do mety
A my się gubimy na cmentarnych alejach
I nawet tam ostatni ślad po nas zniknie
Z wykruszonym i zarośniętym mchem epitafium
Nie będzie po nas żadnych wspomnień
Zginiemy po cichu
Zginiemy przypadkiem
Pod ziemią trzy metry
I wszyscy na równi
Komentarze (4)
Piękne, ale zarazem smutne... Nie mam pojęcia, czy zwracałas się do ogółu, czy do kogoś wybranego, ale przesłanie powinno dotrzeć do wszystkich. Szczególnie ostatnia zwrotka. Zostawiam 5 :)
Hmm może nie do wszystkich, ale też nie do konkretnych osób... dziękuję bardzo :)
Wiersz jest genialny. Nawiązałaś w nim do motywu tańca śmierci samą ostatnią linijką w tak nietypowy i obrazowy sposób, równocześnie ukazałaś to, że nikt nie jest w stanie zatrzymać przemijania. Udało Ci się wyczarować w mojej głowie wyobrażenie, że kiedyś wszyscy zostaniemy zapomniani, że nic po nas nie zostanie. Naprawdę smutny obrazek, ale zmuszający do refleksji nad samym sobą i do jak najlepszego wykorzystania czasu, który jest nam dany. Jestem zachwycona tym wierszem i jego głębią, zostawiam 5 :)
To bardzo miłe ! Dziękuję za te słowa :) To niezwykłe uczucie, kiedy własna twórczość odnajduje zrozumienie u czytelników :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania