Zaproszenie
W oparciu na wiersz J.Tuwima z 1967 r. (Wersja czesciowo zmieniona i spiewana przez Ewe Demarczyk):
A może bysmy tak kochani wpadli na dzień do Goleniowa?
Pamietam jak w te mgliste ranki
Tchórzliwe randki...
Lepka i czarna krew mnie zalewa
Jak szczur uciekam
Mój dom opuszczam, nie ogladajac się za siebie
Kruszę pod stopa kolejny most
Nie mówiac nic nikomu wprost
Znów jestem sama
Zupełna pustka
W serce odłamkiem szkła się wciska
Szklanka po szklance, żalem pijana…
A może byśmy tak kochani wpadli na dzień do Goleniowa?
U Was już ranek
Jeden przystanek
U mnie walizka stoi gotowa
Nie wiem czy zdażę zobaczyć z bliska
Wszystkie te miejsca tak dobrze znane
Żal serce ściska
Że odjechałam, że zostawiłam
Na lata i na wieki wieków Amen
Wewnatrz trzepocze skrzydłami ptak - to tylko strach
Jak niski dach
Do ziemi obcej mnie przyciska
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania