Zasilanie czyli coś o walentynkach dla Onyx-a :)
- jesteś dziwką! - powiedziała do mnie mama
na walentynki umawiamy się bez tych sztucznych prezentów
w telewizji leci „frantic” potem słuchamy grace jones
zastanawiam się czy sygnał na końcu piosenki
pochodzi z karetki która nas zabierze do krainy niewyśnionych
do błędnej doliny - w niej się nie ulęknę bo żal i złość są tam ze mną
rozmawiamy do północy a może dłużej
mimo że lekarz zabrania „pani musi się starać” - mówi
znowu opowiadasz o byłych kobietach ja o mężczyznach życia
uśmiechasz się bawisz żartami
przy tobie papierosy to zwykły szajs
za wszystko płacisz nawet za chipsy
a ja wychodzę z tego niepoturbowana
i nie ma już znaczenia jak nazwała mnie mama
Komentarze (4)
Podobuje się.
W jej wieku pisałam tylko wypracowania ;).
Tjeri oczywiście każdy od czegoś zaczynał ja również nie zawsze zaszaleję wierszem i jak przypomnę swoje początki z poezja to wypieków dostaję nie tych świątecznych bynajmniej:) dzięki serdeczne za komentarze :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania