zaskoczenia
namalowałam twój obraz, zamknęłam w ramach.
wszystko proste i poukładane, więc spokojnie dodaję.
i odejmuję. tu radość, tam złością spada piekło,
w międzyczasie spacery po krawędzi.
można popaść w rutynę i bez szklanej kuli zobaczyć
kolejne dni.
wchodzę w krople deszczu, pozwalam im spływać po twarzy.
zimno, mrugają światła latarń, kiedy pójdę dalej,
zgasną. zatrzepocze niepokój, dopóki nie przypomnę sobie,
że to tylko gra. kaskadą popłynie śmiech.
wyjmuję zapalniczkę, odpalam papierosa, wygodnie
siadam w fotelu. czekam na nowy film, scenariusz leży
na stoliku, nie czytam.
Komentarze (235)
Trudno się oprzeć wrażeniu, że perełka popada w schizofrenię. Z każdym kolejnym Twoim wierszem coraz bardziej. Co zresztą wcale nie musi być wadą wiersza... Ostatnia strofa jest tak sugestywna, że czytelnik wręcz odczuwa niepokój. Bałbym się zostać z nią w jednym pokoju. W sumie 5.
'peelka'
Grisza, a co ty taki ciężko przestraszony? Jakieś lęki?
Grafomanka🙂
Podobnie jak Grisza = oceniłam najwyżej, ale absolutnie nie zgadzam się z 'schizofrenią'.
To prawda, że to co piszesz, to nie są facecje... mnie Twój styl odpowiada.
Być może widzę jakieś ' nastrojowe podobieństwo'.
Pewnie nie spodoba Ci się to, co teraz napiszę, ale czytając, nasunął mi się inny tytuł = monotonia... być może (❓️) zasugerowałam się właśnie ostatnią zwrotką, rozumiejąc ją zupełnie inaczej niż Grisza.
... i jeszcze tą zwrotką umotywuję 'swój tytuł'.
To pewnie byłoby zbyt oczywiste dla Ciebie, ale ja wszystko czytam 'po swojemu'.
zapomniałam wkleić, więc wracam
"w międzyczasie spacery po krawędzi.
można popaść w rutynę i bez szklanej kuli zobaczyć
kolejne dni."
powracająca... monotonia, to kawa na ławę, więc trochę na przekór... a Griszą się nie przejmuj, chociaż nie wiadomo co jeszcze wymyśli durnego... xD
Grafomanka 🙂 i miłego dzionka życzę.
powracająca... dziękuję i wzajemnie
Grafomanka, "durnego"? Nie zasłużyłem sobie na to. Zwłaszcza od Ciebie. Przykre...
Grisza, nie zawróciłeś sobie głowy zrozumieniem, tylko jakieś bzdety wymyśliłeś, to jak to nazwać?
Zabierz te śmieci, które podrzuciłaś grafomańsko ni przypiął ni przyłatał jak dla ozdoby alkowy ze stracha szmata:
✝️✝️✝️✝️✝️🛐🛐🛐
"Grafomanka tydzień temu
"Ojcze nasz, któryś jest w niebie święć się imię Twoje; przyjdź królestwo Twoje; bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi; chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie wódź nas na pokuszenie; ale nas zbaw od złego. Amen''
''Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.''
widzę, że działa moc modlitwy... to piękne
To też zostawiłaś miernoto więc sobie zabierz:
🛐🛐🛐🛐🛐✝️✝️✝️
Grafomanka tydzień temu
----- ---
Maryja surogatka
Pierwsza i jako taka
powinna być
surogatek patronką.
Po co Jezusowi
matka nastolatka?
Czyżby 13-to, 15-to
latki już nie były
dziewicami teraz i zawsze?
Maryja jest dowodem
na podmiotowe traktowanie
kobiet.
Że wyda na świat płód
dowiedziała się
niemal w ostatnim momencie.
Czy była zapładniana
oczywistym to nie jest.
Boski płód nie powstaje
w ludzkim ciele.
Ta matczyna
zastępczość Maryi
tłumaczy opryskliwe,
gburowate odnoszenie się Jezusa do niej.
Z zapisów ewangelistów
wynika, że ona ostatnia
dowiedziała się,
że jest żyw
jako sam buk.
Kiedy już zmarła
odebrał martwemu ciału dusze:
"Oto od teraz zostanie twoje drogocenne ciało przeniesione do Raju, a święta Twoja dusza do Niebios, do skarbów Ojca Mojego, do nadprzyrodzonej światłości”
W ten sposób zabrał jej szanse na powrót do życia.
Parafianuie, nieswiadomi takiej synowskiej perfidii wyklepują do niej za litanią litanie, a te trafiają na ...Berdyczców.
Szkoda waszego czasu, synelek ją ubezwłasnowolnił aż do paruzji, jak byle jakiego umarlaka.
Katolicy, kochajcie swoje matki
przynajmniej do czasu kiedy jeszcze nie jesteście bogami.
Obraz jest w ramie, nie w ramach ;)
ten jest w ramach... może w zakresie byłoby, dla ciebie, łatwiejsze...
Grafomanka "ten jest w ramach..." w ramach czego?
o nim pseud, ciekawe w ramach czego może być...
Grafomanka 🙂
Znaczy dobrze odczytałam/brawo ja 😁
"Mrugają światła latarń... jestem w grze..." Niefortunne...
powracająca... brawo Ty!
Grafomanka... hahaha.
o nim pseud, no tutaj zmieniłam... chyba teraz lepiej
Grafomanka
"no tutaj zmieniłam..." -- Brawo Ty! ;)
Grafomanka o nim pseud, ciekawe w ramach czego może być...
Zapewne w ramach tajemnicy z bajki — "Nowe szaty króla"
o nim pseud, nie graj, odbierasz aktorom chleb... xD
Grafomanka
Zdecydowanie w ramach, oczywiście wirtualnych. To poezja.
Pozdrawiam serdecznie ❤️
Super, bardzo mi się podoba takie wydanie Ciebie.
Nieco inne, ale chyba z mocą, bo trupy z szafy nawet powyłaziły... xD
Grafomanka Trupidło napisała dla szafy xD
jarrosław, a teraz angelą postrasz... czas na izkę... xD
Grafomanka Cesarzowa to klasa, jak wróci będzie weselej , bo z tobą już jak w grobie.
jarrosław, tak, klasa podstawowa z nauką ortografii... xD
'' puki - puki'' 🤣🤣🤣
Grafomanka Masz ten dar przywoływania.🤣 Powinnaś pobierać opłaty.😁
Nadmiar rekwizytów jak na jeden tekst: obraz, szklana kula, latarnie, deszcz, zapalniczka, papieros, fotel, scenariusz i wiele, wiele innych. Do tego nadmiar czasowników, szczególnie w końcówce: wyjmuję, odpalam, siadam, czekam, nie czytam. Ogólnie to wprowadza chaos, a nie daje żadnego efektu. Rolą poezji jest dać czytelnikowi coś, żeby się wzruszył, ucieszył, po prostu wczuł się w przeżycia podmiotu lirycznego czy bohatera wiersza. Tu trudno o coś takiego.
Niektórych to jedynie grafomania wzrusza... i przekazy, jakby pieniężne co najmniej xD
Grafomanka każdy może mieć swoje zdanie na temat danego utworu, autor powinien to przyjąć na barki, podziękować za komentarz, nawet jeśli nie jest pochlebny czy się z nim nie zgadza. W moim mniemaniu ty w swoich utworach ocierasz się dość mocno o grafomanię.
Mak, tak ci się tylko wydaje, a to dlatego, że pojęcia o poezji nie masz. Gdybyś miał... ale gdybyś miał, to byś nie był makiem... xD
Grafomanka a ty znowu swoje. Tak odpowiadają właśnie grafomanii.
Mak, nie, tak odpowiadają ludzie, którzy znają wartość swojego pióra, a ja znam. Jakbym znała tylko z portali, to może bym ci nawet uwierzyła, ale pomijając... wypunktuj słabe miejsca, pokaż jak napisać lepiej, zaproponuj konkretne zmiany. Chętnie zobaczę...
Grafomanka To gdzie te twoje publikacje?
Grafomanka w takim razie pokaż, gdzie tak cię doceniono.
Mak, nie zmieniaj tematu... pokaż mi jak byś to poprawił, pokaż mi inne możliwości.
Grafomanka a co do zmian... Moim zdaniem chcesz za dużo upchnąć w jeden tekst, bazując na wielu rekwizytach, a przez to tworzysz chaos.
SwanSong, tutaj możesz próbki zobaczyć, i tyle powinno ci wystarczyć...
Mak, tu nie ma chaosu, tu jest wszystko co trzeba, ale jeśli twoim zdaniem jest pokaż mi jak byś to zapisał... naprawdę chciałabym to zobaczyć, może akurat coś z tego wykorzystam.
Grafomanka nie zmieniam tematu. Nie zamierzam pisać na nowo twojego tekstu, ja nie piszę, lecz czytam, a to co zostało umieszczone przez ciebie na górze strony, nie podoba mi się. Ma prawo. To ty jesteś poetką, więc zmieniaj, poprawiaj albo zostaw jak jest, jeśli uważasz, że tak jest dobrze. Czytelnik jednakże ma ostatnie słowo.
Grafomanka Czyli nic nie masz. Te próbki prozy wystarczą mi za opinię na temat twojego pisania. A poezja nie zostaje w pamięci.
Grafomanka w tekście można komuś wskazać błędy, napisać, że jest za dużo czasowników w jednej firmie, za dużo przeskoków z tematu na temat, ale żeby pisać komuś na nowo, trzeba by znać jego myśli, ja twoich nie znam. Po prostu nie podoba mi się twój tekst, dla mnie jest chaotyczny i tyle.
Mak, nie, tak nikt nie robi. Jeżeli widzę, że coś jest nie tak w danym wierszu, zwracam na to uwagę, uczulam piszącego. Nawet podaję przykłady, choć ostatnio mniej, jak zapisać, moim zdaniem, lepiej.
Nie ma, że ja czytam, nie znam się, ale wiem lepiej, a ty tak właśnie robisz. Czyli jak jest? Znasz się i potrafisz wskazać co mam poprawić, czy przychodzisz i piszesz byle co, byle zaistnieć na portalu?
formie, a nie firmie.
Grafomanka nie. Ty tylko wyśmiewasz piszących.
Mak, to może napisz o czym jest ten wiersz. Potrafisz chociaż tyle?
Mak, wyśmiewam grafomanię, wierszy nigdy.
Grafomanka nie muszę tego robić.
Grafomanka Ja twoją prozę uznaję za grafomanię.
SwanSong, gdybyś chociaż w połowie tak ciekawie pisał jak ja...
SwanSong, ty może i tak, bo twoja wiedza jest uboga...
Mak, a może nie potrafisz? A wtedy wychodzi, że nie wiesz, a jednak zabierasz głos... Ośmieszasz się, wiesz?
Ciekawe dlaczego nie potrafisz uznać czyjegoś zdania. Wystarczyłoby napisać, że dziękujesz za wizytę, ale nie zgadzasz się, że jest chaos i mnogość czasowników. A ty zaraz, że ktoś się nie zna, że znasz wartość swojego pióra, każesz interpretować i tak dalej. Interpretacja to indywidualna sprawa czytelnika, czasem bardzo osobista, nie musi tego pisać na forum. Jedynie to, że do mnie twoje wiersze nie trafiają, poezję trzeba bardziej czuć niż rozumieć, choć wolę jedno i drugie.
Grafomanka i znów to samo...
Mak, jak mogę podziękować komuś, kto nie wie o czym jest mój wiersz, kto nie rozumie sensu użytych rekwizytów?
Kto przychodzi jedynie z jakimś pierdolamento, bo nic więcej nie potrafi. I ja mam takiemu nieukowi dziękować?
Zabawne...
Ty poezji ani nie czujesz, ani nie rozumiesz, dlatego przy prostych wersach, czytaj grafomanii, jeszcze coś tam czaisz. W niektórych przypadkach idziesz po innych, oni coś tam napiszą, więc przytakujesz. Zero wiedzy.
Grafomanka nie obrażaj. Wystawiasz sobie znów świadectwo. Trzeba podziękować za wizytę i komentarz, który nie był obraźliwy. Może wyślij ten wiersz na jakiś konkurs, może tam zostanie doceniony.
Grafomanka skąd wiesz?
Grafomanka Ale mogę powiedzieć, że pizza mi nie smakuje? Nawet jak nie jestem Włochem?
Mak, nie obrażam, piszę prawdę. którą zresztą udowodniłeś. Miałeś możliwość udowodnić swoje racje, ale nie potrafisz tego zrobić, bo kompletnie się nie znasz...
Na konkursy wysyłam inne... xD
Alienator, A CO MA PIERNIK DO WIATRAKA?
Grafomanka najważniejsze, że ty masz wiedzę. Nie będę więcej przeszkadzać. Mam dość twojej megalomanii i ogólnie zachowania. Twoja twórczość i tak mi się nie podoba, więc nic nie stracę. Szkoda na ciebie czasu.
Mak, nie, przychodź, a ja będę pytała o twoją wiedzę... xD
Grafomanka Pierniki są z mąki, którą się miele w napędzanym wiatrakiem młynie. A argument, że ktoś się nie zna, bo to, czy tamto, to raczej słaby jest.
Grafomanka jeszcze jedno. To ty nie masz wiedzy, odpowiadasz schematami, powtarzasz w kółko to samo. Poezja jest dla ludzi, nie dla znawców, bo po co wtedy byłoby tworzyć, jeśli zwykli ludzie nie chcieliby tego czytać, wzruszać się, płakać czy śmiać. Chcesz opinii znawców, ślij na konkursy. Życzę wielu sukcesów i żegnam, nie dziękując za miłą rozmowę, bo ona nie była miła.
Boki zrywać co ta poetyczka pisze - Mak, nie, tak odpowiadają ludzie, którzy znają wartość swojego pióra, a ja znam. Mar też tak utrzymuje XD
Grafomanka Produkujesz grafomanie, śmiejemy się do rozpuku HAHAHAHa
Boguniemiły się nie smieje bo on taki sam grafoman
Mak Ona ma wiedzę dla opowi i tak już jej nikt na poważnie nie bierze.
jarrosław, MATKO I CÓRKO.... piekło ruszyło, a wiersz o czym innym przecież... ale nikt nie wie, ale każdy coś musi napisać.... buhahahaha
jarrosław, ciebie wszyscy na poważnie biorą... 🤣🤣🤣
Grafomanka buhahabuhaha przecież wszyscy widzą że o niczym XD jak każde wypociny spłodzone na łożu boleści.
jarrosław, A NIEPRAWDA, jest o czymś, ale ty nie wiesz, bo rozumek maleńki... xD
Grafomanka Pokaż publikacje.
jarrosław, TWOJE? XD
Grafomanka Wystarczający by pojąć że nie potrafisz ale broń swojej grafomani bo lepiej ci to wychodzi niż płodzenie tych nic nie wartych kalek buhahabuhaha
Grafomanka Nawet Mar może pokazać i spaślak Boguniemiły a ty nie XD
jarrosław, a wiesz, że ja wiem kim ty jesteś... i wiem dlaczego gotujesz się tutaj. xD
Grafomanka Wiem czemu ty się gotujesz i piszesz stare sentymenty śmieszne. xD
jarrosław, co ty tam wiesz, ty tylko paź królowej... albo podnóżek jedynie xD
Grafomanka jeszcze tylko jedna mała rzecz, nim odejdę spod twoich dzieł, otóż napisz mi, dlaczego ten wiersz jest taki dobry, taki idealny według ciebie, co chciałaś nim wyrazić, w czyje emocje i serce trafić. Pytam, bo chcę się czegoś nauczyć o poezji w twoim wykonaniu.
jarrosław tego nie wiem, wiem tylko, że lekceważy tych, którzy pochylili się nad jej twórczością bez chamstwa i drwiny, a po prostu normalnie.
Mak, a po co? Ty grafomanię czytaj i tam się produkuj... mnie tam na twoim zdaniu nie zależy, tym bardziej teraz, kiedy już wiem, że nic nie wiesz o poezji, nawet czytać nie potrafisz kiedy z metaforą, kiedy trochę trzeba pomyśleć...
Mak, tylko nie płacz mi tutaj... bo wrażliwa jestem.
Grafomanka bądź spokojna. Twoje słowa nigdy nie staną się powodem do łez. Dałaś nimi świadectwo braku wiedzy, złudnej nieomylności, braku kultury, a nawet chamstwa, wywyższania się za wszelką cenę, czyli najczęściej kosztem innych. To ty nie myślisz, a piszesz w kółko to samo, zakrywając nieudolność wzbudzania emocji w czytelniku, nagromadzeniem wytartych rekwizytów.
Mak, no widzisz, nie wiesz nic. To musi być przykre nie potrafić wejść w treść. A to jest takie fajne, ale może nie każdy jest do tego zdolny... Ja najbardziej lubię, kiedy można kilka interpretacji wycisnąć... różne spojrzenia na takie same słowa, a jednak wielorakość...
Przykro mi, że jesteś tego pozbawiony... Serio
Grafomanka znów się powtarzasz. W komentarzach i w twórczości wciąż posługujesz się tym samym schematem. Znów oceniasz, wyrokujesz. Jesteś jak uparty przedszkolak, dziewczynka samochwała, która mówi tak, bo tak. A mnie nie jest przykro, że jesteś pozbawiona samokrytyki, grzej się we własnym, wymyślonym splendorze, top się we własnej chwale. Mówisz, że ja nie umiem interpretować, a ty nie potrafisz niczego powiedzieć o swoim wierszu, zwalając na to, że co czytelnik widzi, to jego. Tak jest łatwiej, prawda? Kiedy samemu się nie wie, o czym się pisze. Jesteś jedynie godna współczucia, ale ode mnie go nie uzyskasz. Żegnam.
Grafomanka To musi być przykre nie potrafić przekazać niczego w swoim tekście. Puste słowa, czytelnicy machający ręką, a ty próbujesz, próbujesz, próbujesz... I nic nie wychodzi.
Mak, ty nad sobą się użalaj, a raczej nad swoją niewiedzą, jest nad czym, naprawdę.
A co to za czytelnicy, którzy tylko jedynie teksty Mar rozumieją i potrafią wskazać błędy, chociaż jak przeczytałam, że wiersze powinna pisać, bo dobrze jej wychodzą, to śmiech na sali. SS, jak myślisz, kto to napisał? xD
Grafomanka a co ty wiesz o mnie? Nic. Więc już przestań się ośmieszać pisaniem w koło Wojtek tego samego. I dawaniem jakichś dziwnych przykładów.Poza tym wyrazy: tylko i jedynie to synonimy, więc nie używaj ich w jednym zdaniu.
Mak, wiem, że w ogóle nie znasz się na poezji... i tyle mi wystarczy.
A dlaczego tych wyrazów nie można używać w jednym zdaniu? Jaki jest powód?
Grafomanka bo to synonimy, nie udawaj głupszej niż jesteś. Napisałaś: A co to za czytelnicy, którzy tylko jedynie teksty Mar rozumieją*** Nie widzisz, że to błąd? No wiadomo. Przecież ty jesteś nieomylna.
Mak, czyli nie powinno się pisać blisko siebie, prawda? A w jednym zdaniu można, jeśli... no właśnie, jeśli co, Mak?
Spróbuj stworzyć takie poprawne zdanie. Dla takiej wspaniałej osoby nie powinno to być trudne. W tym konkretnym zdaniu zrobiłaś błąd, jak w swojej ostatniej prozie z podmiotem, i nic tego nie usprawiedliwia.
Mak, można kilka nawet zdań w ten deseń, ale po co, kiedy wiemy, że można i to żaden błąd.
Tam nie było błędu, ale można było nagiąć do błędu... nasz język daje takie możliwości.
Grafomanka w twoim zdaniu był błąd.
Mak, ''Patrząc, wyrastały jej skrzydła'' - we wcześniejszym zdaniu napisałam, że podziwiała widoki z okna. W tym kontekście nie było błędu.
Gdybym jednak napisała ''Patrzyła, jak wyrastają jej skrzydła'', wtedy można byłoby odebrać, że patrzyła, jak jej skrzydła wyrastają.
Czaisz?
Grafomanka ''Patrząc, wyrastały jej skrzydła'' Wychodzi na to, że skrzydła patrzyły. I nie. Podmioty nie przenoszą się pomiędzy zdaniami.
Alienator, o czym ty? weź mnie nie osłabiaj... skrzydła patrzyły... w którym miejscu?
Grafomanka To co jest podmiotem w tym zdaniu?
Alienator, no właśnie.... kto jest podmiotem?
Deja vu... Kopiuj - wklej...
Grisza tydzień temu
Zmień coś w ostatnim zdaniu, bo w nim skrzydła patrzą... Niestety w polskim nie ma zamiennika. Albo opisowo (Gdy tak patrzyła, wyrastały jej skrzydła...), albo nic (Wyrastały jej skrzydła...), albo np. Powoli wyrastały jej skrzydła...
Grafomanka tydzień temu
Grisza, jesteś pewny, że ostatnie zdanie wymaga poprawy?
Grisza tydzień temu
Grafomanka, tak. W nim patrzą skrzydła, co jest niedorzecznością.
Grafomanka tydzień temu
Grisza 'Patrząc, wyrastały jej skrzydła', gdzie tu skrzydła patrzą?
Nawet, bez jej, ciężko byłoby dojść do takich wniosków jak Twoje, tym bardziej w kontekście wschodów i zachodów z wcześniejszego zdania, ale pomijając... jakby bez jej... Patrząc, wyrastały skrzydła... nawet w tym nie byłoby patrzenia skrzydeł.
Grisza tydzień temu
Grafomanka, są w tym zdaniu podmiotem. "Jej" nie jest tu nawet podmiotem domyślnym, więc to skrzydła, a nie ona, patrzą...
Grafomanka tydzień temu
Grisza
przed nią jedynie samotność w wygodnym gniazdku, z pięknymi widokami na wschody i zachody.
Patrząc, wyrastały jej skrzydła.
Jesteś pewny?
Grisza jeszcze na pomoc, na ratunek... xD
Grafomanka Nie potrafisz odpowiedzieć?
Alienator, patrzące skrzydła na wyrastanie bohaterki opowiadania... xD
Grafomanka To było proste pytanie na poziomie podstawówki, więc skoro nie potrafisz odpowiedzieć, daruj sobie próby zmiany tematu. Pamiętaj tylko, że nawet brak odpowiedzi, jest odpowiedzią.
Stała na trzynastym piętrze. Wszystko już było za nią, przed nią jedynie samotność w wygodnym gniazdku, z pięknymi widokami na wschody i zachody.
Patrząc, wyrastały jej skrzydła. - PRZECIEŻ TU JEST CIĄG LOGICZNY. Żeby nawet się pochlastać, to nie da się przeczytać w oderwaniu.
Alienator, weź, nie ośmieszaj się... bo żenada
Grafomanka No ale to przecież Ty nie potrafisz wskazać podmiotu w zdaniu, które napisałaś...
Alienator, a kto patrzył? skrzydła patrzyły? wyrosły im oczy?
Grafomanka No na to wychodzi, jak się spojrzy na konstrukcję zdania. Nie wiem, może piórami patrzyły. Wiem za to, że w języku polskim budowa zdania opiera się na związkach między wyrazami, a nie pomiędzy zdaniami.
Przerabialiśmy już to. Czasami mam wrażenie, że niektórzy tu są na emeryturze i się nudzą. Łącznie z Makiem, który od tygodni puszcza pod tekstami Grafki stały zestaw zarzutów, a potem zarzuca jej, że ona broni się... stałym zestawem argumentów. Sorry Mak, ale taka jest prawda. Jesteś jak zaprogramowany. Niezależnie od tego, czy masz racje, czy nie. Grafka, już tydzień temu wszyscy się zgodziliśmy, że każdy z nas prawidłowo zrozumiał, co chciałaś napisać. Bo to wynika z kontekstu. Bo jest ten Twój CIĄG LOGICZNY. Sprawa cały czas rozbija się o błąd gramatyczny, który popełniłaś. My wiemy, że patrzyła peelka, a nie skrzydła. Ale z zapisu wynika coś innego. W języku polskim tego nie przeskoczysz. Napisałem to w swoim pierwszym zdaniu tydzień temu (cytat powyżej).
Alienator, tylko idiota nie wychwyci kontekstu... nikt mądry nie pomyśli nawet, że skrzydła będą patrzeć...
Grafomanka Daruj sobie wycieczki, mi swojego żałosnego poziomu nie musisz udowadniać. Od dawna mam na Twój temat wyrobione zdanie. Znalazłaś już ten podmiot, czy będziesz jak Bogumił udawała, że nie było pytania?
Alienator, ja na twój temat też mam wyrobione zdanie. dlatego nawet nie podchodzę, bo wiem, z kim mam do czynienia. i czytałam jakiś twój fragment czegoś, można przy tym zasnąć... także daruj sobie wycieczki pod moim adresem.
Grisza, i co, nadal masz problem z tym zdaniem, którego tak naprawdę nie ma w publikacji, bo został usunięty?
Grafomanka Merytoryczna jak Bogumił...
Alienator, ty bystry jak woda w sedesie...
Grafomanka Nawet modus operandi ten sam.
a) udawać, że nie było pytania
b) obrzucić błotem
Alienator, a co takiemu tłumaczyć? Wszystko proste, a tłumaczyć trzeba...
Grafomanka, ja nie mam problemu! Ja o tym zdaniu mam... wyrobione zdanie. Wiem o nim wszystko. To Wy dyskutujecie od kilku godzin o zdaniu, którego nie ma... Ja, włączając się, naiwnie myślałem, że pomogę zamknąć dyskusję. No cóż, przeliczyłem się. Poczuliście krew i nawalanka trwa w najlepsze. A mnie niektórzy oskarżają o zadymiarstwo...
Grafomanka Skoro takie proste, to czemu jeszcze nie wskazałaś tego podmiotu? Naprawdę przerasta Cię wiedza rodem z podstawówki?
Zdania nie potrafi przeczytać i znaleźć odniesienia do wcześniejszego. Można pomyśleć, że jedno zdanie wstawiłam i tkwi w oderwaniu. I podmiotu szuka... to jest żenujący poziom.
Grisza, bo to nie chodzi o zdanie, tylko żeby się do czegoś przyczepić, a kiedy już nie ma do czego, to trzeba do zdania, którego nawet nie ma.
Grafomanka No przecież przeczytałem zdanie o patrzących skrzydłach. Dla mnie tam podmiot jest jasny. W zasadzie mogę wskazać wszystkie części zdania. Za to Ty nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, zamiast tego posuwasz się do personalnych wycieczek. Pewnie potem zdziwiona jesteś, dlaczego na innych stronach masz bana, co?
Idę sobie zrobić kolejną kawę - to się tak szybko nie skończy. Szkoda tylko, że nas tak tutaj mało...
PszePani, a Ania z Alkiem znów się pokłócili!
Grafomanka odpowiem Twoim sposobem i to już będzie naprawdę ostatni raz: 🤣🤣🤣
Grisza z łaski swojej odwal się od Mąka. Ty jesteś tu codziennie, nie ja, więc patrz na siebie. Poza tym co Ci do tego? Mogę pisać co chcę i gdzie chcę. Nie dowalaj się. Bo ja się do Ciebie nie dowalam
Maka, a nie Mąka, jak chce telefon.
PezePani, a Mareczek brzydko się odzywa do Grzesia!
Alienator, na jakich stronach? tak naprawdę, to na wery nawet nie określili z jakiego powodu, na wszystkich innych mogę być, tylko czy chcę pytanie...
Grisza, a nie przypomina ci ta Mąka - RXA, jakoś tak samo namolny...
Grisza a dziś zastanawiałem/am się, czy coś tu wstawić. Wyleczyłeś mnie z tego zupełnie Grisza tą personalną zagrywką.
Ojejku, Mąka chciała coś wstawić... to na pewno arcydzieło byłoby. Grisza, to przez ciebie nie będzie na opowi wiekopomnego dzieła... jak my to przeżyjemy?
Grisza aaa... i jeszcze dziękuję za fajną zabawę z homonimami i innymi.
Grafomanka W zasadzie powód był ten sam. Nie miałaś argumentów, więc zaczęłaś innych obrzucać błotem, że się nie znają, że to, że tamto. Tylko Ty nieskalana i najmądrzejsza, co to nie potrafi znaleźć podmiotu w zdaniu.
Alienator, widzisz, patrzyłam na ciebie parę lat i zaraziłam się... kurczę, muszę zacząć na kogoś innego patrzeć, ten blichtr mnie wykończy... xD
Mąka, Griszy chce gdzieś wejść... xD
Grafomanka, mogłabyś się uspokoić?!
Grisza, ależ Grisza ja jestem bardzo spokojna, tylko troszeczkę się śmieję, ale naprawdę nie aż tak dużo...
Grafomanka Tylko na tyle Cię stać?
b) obrzucić błotem
No, kurwa, wybitnie merytorycznie. Z drugiej strony to nawet zabawne, że przerosła Cię wiedza rodem z podstawówki.
Alienator, mógłbyś nie używać wulgaryzmów w komentarzach?
Alienator, dokładnie, gdzie ja bym jakiś podmiot znalazła, to dla wybranych... xD
Grisza Nie mógłbym
Grisza, komu ty zwracasz uwagę? I jeszcze przy tym siedzisz, jakbyś nie wiedział, kim jest Alienator...
Grafomanka Taa, tylko, że to Ty lansujesz podmiot urojony...
Alienator, w sumie to urojony, bo nie ma go nawet w publikacji... xD
Grafomanka To nie ma znaczenia. Jakbyś napisała: tak, to babol i go wyrzuciłam, to byłoby spoko. Nic do dodania. Ale upieranie się, że jest dobrze, podczas gdy jest źle, i to bez absolutnie żadnych argumentów, świadczy tylko i wyłącznie o Tobie.
Mak, wstaw. Nie łącz rezygnacji z tego z moją osobą i moim jednym zdaniem, z którego zresztą się nie wycofuję. Część będzie Cię chciała zjeść, ale pewnie trafią się też merytoryczne komentarze. Ja jestem bardzo ciekaw zwłaszcza, że ostatnio nie bardzo jest tu co czytać...
Alienator, a po co pisać oczywistości? Zdania nie ma, a nawet jak było, było dobre. Ja nie widzę problemu, a wy się gotujcie, co mi tam... xD
Grisza, no, niech wstawia... przecież szczerze napiszemy, co myślimy. Nie ma czego się obawiać, przecież nie odpłacimy tym samym, co Mąka... xD
Grafomanka Skoro było dobre, to wskaż w końcu ten podmiot. W czym problem? To w końcu Ty posiłkujesz się obrzucaniem błotem i próbami odwrócenia kota ogonem, zamiast udzielić odpowiedzi na proste pytanie. Dla mnie wnioski są oczywiste:
a) Wiesz, że popełniłaś błąd, ale przerośnięte ego nie pozwala Ci się do błędu przyznać.
b) Nie posiadasz umiejętności nazywania części zdania.
I żadne z powyższych nie wyklucza drugiego.
Alienator, mylisz się, ale bez sensu ''rozmowa''
Grisza nie wstawię i kończę z komentowaniem, bo to nie ma sensu. Nie wycofujesz się ze swojego zdania, a może bądź łaskaw zauważyć, jakimi epitetami został obrzucony przez Grafomankę mój nick. A teraz jedna omyłka telefonu, jak ją rozbawiła,.prawda? I Mąka wchodzi ci w dupę. Pięknie, prawda? A wytknięcie błędu, którego dzieci już w podstawówce nie popełniają, uważasz za przyczepianie się? Okej. W takim razie wchodzenia Mąki w dupę Griszy ciąg dalszy: serdecznie Cię pozdrawiam, Griszo i życzę wspaniałej zabawy na tym portalu, weny i wielu komentarzy w stylu - stać cię na więcej.
I nie odpisuj, bo szkoda czasu. Zaraz stąd spadam.
A RXA i ja to dwie różne osoby, ale to już nic nie zmieni w waszym myśleniu.
Grafomanka A w czym się mylę? Że merytoryczna jesteś jak Bogumił, czy że nie potrafisz wskazać podmiotu w zdaniu?
Mak, Nie uważam wytknięcia błędu za z przyczepianie się. Uważam tylko, że pod każdym kolejnym wierszem Grafomanki Wasza wymiana zdań brzmiała tak samo... Tylko tyle napisałem.
Alienator, a my w przedszkolu, że trzeba takie rzeczy tłumaczyć jak podmiot, bo tego nikt nie wie? Ja ci sto razy odp. ale jak ty w urojeniach, to sobie bądź. Kończę, bo nie lubię głupio - mądrych.
Grafomanka Ale ja nie chcę, żebyś mi tłumaczyła, czym jest podmiot, bo to wiem, dlatego nie wykręcaj kota ogonem. Pytałem, co w zdaniu: "Patrząc, wyrastały jej skrzydła", jest podmiotem. Ja tam widzę tylko jeden rzeczownik, więc dla mnie sprawa jasna, ale najwyraźniej masz inne zdanie, dlatego dopytuję. Odpowiedzi nie otrzymałem. Zamiast tego otrzymałem kilka osobistych wycieczek. No to co ja mam myśleć?
Alienator, a słyszałeś o podmiocie gramatycznym, który występuje w mianowniku?
Grafomanka Oczywiście, ale co to ma do rzeczy? Podmiot gramatyczny, to podmiot wyrażony w mianowniku. W Twoim zdaniu tylko jeden wyraz spełnia ten warunek. Nie potrzebuję wykładu z rodzajów podmiotów. Zadałem konkretne pytanie o podmiot w określonym zdaniu i dotychczas nie otrzymałem odpowiedzi. Dla mnie to: (Kto? Co?) skrzydła.
Pewnie Ci mignęło w tłumaczeniu, że podmiot może być wyrażony zaimkiem, tylko nie doczytałaś, że w języku polskim zaimków osobowych nie używa się w funkcji podmiotu, bo to wyraża forma czasownika.
Alienator, widzę że ty poczytałeś... xD
Podmiot w zdaniu, jednym, przekreśla podmiot w całości opowiadania... fajne i 'zdrowe'
Grafomanka Podmiot w zdaniu, jednym, przekreśla podmiot w całości opowiadania...
Co?
Grafomanka A i tak, poczytałem. Większość słowników już dawno. To pomaga, bo potem nie trzeba patrzeć co zdanie, czy się nie zrobiło jakiegoś babola.
Alienator, kto jest podmiotem w całości opowiadania?
Grafomanka Co Ty bredzisz?
Alienator, pytam tylko.
Grafomanka Ale to pytanie nie ma sensu.
Grafomanka Podmiot literacki (czy to liryczny, czy narrator), to nie to samo, co podmiot jako cześć zdania, tak jak: Picie w Szczawnicy, to nie to samo co: Szczanie w piwnicy.
Pradziadek przy saniach...
Alienator, ok, a jakbyś poprawnie zapisał to zdanie?
Czasami brakuje mi Margerity. U niej wszystko jest takie proste...
Grafomanka Z chęcią Ci napiszę, jeśli tylko wskażesz w końcu ten podmiot, albo przyznasz, że wyłożyłaś się na imiesłowie.
Alienator, ''Patrząc, wyrastały jej skrzydła'' - podmiot domyślny
Grafomanka Dupa tam, a nie domyślny. Domyślny byłby, gdyby było: patrzyła, bo skrzydła nie mogą patrzyła, za to mogą patrząc.
Alienator, żadna dupa, w domyśle jest ona...
Jak Was tak "słucham" o tych skrzydłach, to przypomina mi się dr Strosmajer, jak mówił do przełożonej pielęgniarek w "S.na peryferiach": siostro, gdyby głupota miała skrzydła, to pani fruwałaby, jak gołębica...
Grafomanka Ona patrząc, wyrastały jej skrzydła? To jeszcze głupsze. Wyłożyłaś się na imiesłowie i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, a brnąc dalej, tylko się pogrążasz.
Przy odpowiedniej formie czasownika, byłby domyślny, bo ona patrzyła i wyrastały jej skrzydła, wszystko gra. I jak pisałem wyżej zaimek osobowy w funkcji podmiotu jest całkowicie zbędny, ponieważ sprawę załatwia końcówka czasownika.
Alienator, naciągasz jak Grisza. A tu wszystko proste.
Grisza, co ty masz do mnie?
Grafomanka, "Patrząc czuła, jak wyrastają jej skrzydła".
Grisza, wolę swoje zdanie... a ty bądź tak uprzejmy wyjaśnić, co masz do mnie, że nie szczędzisz mi złośliwości?
To z powodu rymu czy mojej niechęci do spotkania z tobą?
Grafomanka, nic nie mam. O spotkaniu nie rozmawiamy, a skojarzenie z czeskim serialem jest całkowicie luźne i przyszło mi do głowy wyłącznie ze względu na te skrzydła. To nie była złośliwość w Twoim kierunku. A poza tym: czy ja Cię pytam co to znaczy "naciągasz, jak Grisza"?
Grisza, myślałam, że stać cię na szczerość, ale widzę, że nie... dobra, wyzłośliwiaj się dalej, ani ty pierwszy, ani pewnie ostatni... ktoś się jeszcze może trafi... xD
Grafomanka, mówię jak jest. Nie mam sposobu, żeby Cię przekonać do swojej prawdomówności.
Grisza, ale ty już nic mówić nie musisz, wszystko napisałeś... xD
Super, bardzo.
...
czy
ten obraz we mnie
to jeszcze ty
kontury rozlewają
się po parku
kolory spacerują plażą
morska bryza
je chłodzi
na piasku ślady stóp
cień przemyka się
promenadą nad Odrą
płonące ptaki Hasiora
przyglądają się
tobie z daleka
tęsknią
czy
ten obraz we mnie
to jeszcze ty
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Super, Andrew, bardzo mi się podoba. Dziękuję
Pozdrawiam i również miłego
,,szklana kula, latarnie, deszcz, zapalniczka, papieros, fotel, scenariusz i wiele, wiele innych"
Mogłabyś raz napisać prawdę, że nie chcesz gotować, mendzisz z powodów jak wyżej.
Albo, kiedy poprosiłaś chłopa o kasę, powiedział zgodnie z prawdą, że go boli głowa.
Szkoda człowieka.
mogłam też napisać o tych wszystkich babach ze wsi, które każdemu dają... co mają, a ci będą mieli o czym wspominać latami.
przy stogach, na polach... tyyyle możliwości
słabeńkie
daj spokój, niektórzy wiersze o tym piszą... xD
Dla mnie piękny obraz, no mogę tylko sobie go wyobrazić.
A mam ją przeogromną.
Taki przyrodniczo-naukowy. Super!
NO!
Dokładnie, uderza klimatem jak obuchem, prosto w łeb... xD
Grafomanka widzę,że źle mnie zrozumiałaś, jak zwykle.
- "czekam na nowy film, scenariusz leży na stole, nie czytam."
To ja wziąłem ten scenariusz i przeczytałem.
Właśnie klimaty przyrodniczo-naukowe.
tam są zawarte. Dobre sobie. Hahahii
Twój tekst nadaje się do podciru.
Ale megalomania!
NO!
Starszy Woźny, weź do ''podciru' to, co ostatnio wyplułeś... ale co się uśmiałam, to moje... xD
Dajcie już jej spokój! Nie widzicie, że ma dosyć?
Weź ich pobij... xD
Grafomanka Brzydzę się przemocą...
Ja tylko miłość
o nim pseud, żadnego z ciebie pożytku... xD
Grafomanka Nocami pożytek
A za dnia, tu się zgodzę, same straty
o nim pseud, chwalisz się, a prawda taka, że w nocy śpisz... xD
Grafomanka :))) czyli, strat nie przynoszę
W odbiorze otoczenia posługujemy się schematami. To naprawdę ułatwia nam życie. Tyle, że schematy to tylko zarys, szkic. Koniecznym jest aby ich rysunek uzupełniać, czasem korygować. I o tym jest ten wiersz. Nie szufladkujmy ludzi na zawsze, ostatecznie ale nie lekceważmy schematów - są potrzebne. Szokująca debata wynikajaca z nieumiejętności czytania i posługiwania się przerzutnią. Tylko Ty chyba potrafisz wytrzymać taki napór dyletantów.
Przerzutnia nie występuje pomiędzy zdaniami. Miedzy wersami, strofami, ale nie miedzy zdaniami. Na 99%. Pozostały 1% do mój wentyl bezpieczeństwa, bo nie jestem nieomylny.
'między'
Mało tego, że potrafię wytrzymać, to jeszcze mnie śmieszą... Dziękuję, Piliery, za przeczytanie i komentarz
Grisza, spocisz się bieganiem za każdym wpisem, aż mi ciebie żal... xD
Grafomanka, teraz Ty się silisz na złośliwość. Po co?
Grisza, żebyś nie czuł się w tym osamotniony... xD
Grafomanka, ups... nieszczerość...
Grisza Gdzie w mojej wypowiedzi znalazłeś choćby sugestię, że "przerzutnia występuje między zdaniami? " O_O (większej bzdury nie można było wymyślić)
piliery, znalazłem sugestię, że w omawianym wierszu występuje przerzutnia. A jej tam nie ma... Przynajmniej wg mnie, dyletanta...
Grisza w tym wierszu występuje przerzutnia i to użyta poprawnie (drugi i trzeci wers pierwszej strofy) Pewnie o coś innego Ci chodzi ale nie bardzo rozumiem .
to tylko przykład bo przerzutni w tym wierszu jest więcej.
piliery, powyższa dyskusja dotyczy wiersza "Z lotu ptaka" i usuniętego zdania "Patrząc, wyrastały jej skrzydła".
Grisza, z lotu ptaka, to nie jest wiersz... albo ja już w ogóle na niczym się nie znam xD
Oczywiście, rozpędziłem się. To nie wiersz.
Grisza, a czemu ty tutaj tak warujesz i atakujesz każdego, kto z dobrym słowem do mnie przychodzi? Idź, pilnuj swoich tekstów... i odpocznij trochę
Grafomanka, warują psy... A piliery w dobrym słowie nazwał m.in. mnie dyletantem.
Grisza skąd Ci przyszło do głowy że określenia "dyletant" użyłem myśląc o Tobie? :(
piliery, stąd, że od kilku godzin czynnie uczestniczę w tej "szokującej debacie". Jeśli wyłączyłeś mnie z grona "napierających dyletantów", to zwracam honor. A teraz dobranoc Państwu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania