Zaskoczyłam śmierć
Zaskoczyłam dzisiaj śmierć
Przyszła mnie zabrać do siebie
Chciała odebrać mi duszę
Nie wiedziała co ją tu spotka
Przyszła jak gdyby nigdy nic
W czarnej sukni pogrzebowej
Z kosą w ręce tnącej linie życia
Naiwna
Szukała mnie od dawna
Kartkowała księgi żywych
Szukając mojego nazwiska
Na próżno
W końcu mnie znalazła
Otworzyła szeroko zdziwione oczy
Nie mogła wykonać swojego zadania
Ja już od dawna nie żyłam
Komentarze (6)
Świetne ;) mi się podoba ale nie licz że powiem ci o błędach bo ja ich kompletnie nie widzę. :D daje 5 :D
Dziękuję bardzo ! :)
Już któreś osobie z kolei piszę, że nie znam się na wierszach, więc oceniam po tym, jak mi się podobają. Ten jest napisany w fajny, ciekawy, a nawet tajemniczy sposób. Podoba mi się, więc ocena wiadoma ;)
Dziękuję :)
Kurczę, rozczarowała mnie trochę końcówka. Sądziłam, że uderzysz w jakąś wartość. "Śmierć nie może mnie zabić, bo jestem nadzieją" czy coś w tym guście. Sam tekst ma ogromny potencjał, ale przy tej końcówce to niestety wiele takich było. Tutaj też czwóreczka. No nie, brnę dalej, by znów rzucać piątkami :D
Haha a jednak zabrnęłaś ! A ja podziękuję i za tą czwórkę !
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania