Zastrzał
Zastygnęli niewiarą po słowach doniosłych
W majestacie prawa dostawali ciosy zgubne
Tamtym się nie znudziło kpienie z dobrych ludzi
Zabierali to, co nasze życie czyniło pięknym
My myśleliśmy, że dotarliśmy do rajskich ogrodów
Nigdy nikt nie pytał o nasze zdanie
Miłość do kraju nie umiera, tylko kona
W dal odchodził człowiek pogodny
Długie, mokre rzęsy ozdabiały smutne oczy
Słoną łzą zroszone po stracie
Głęboka wiara zawsze ratowała człowieka
Najlepsza bywa ucieczka do domowych pieleszy
Z łóżeczka spojrzenie błękitne jak niebo pogodne
W kominku ogień blaskiem raduje oczy
Iskra wyskakuje gwałtownie i gaśnie
Co dnia łamiemy głowy nad budżetem domowym
Wspominamy młodych lat czas szczęśliwy
Technologia raj dla dzieci, koszmar dla starych
Skleroza z pamięci drwi i wszystko chowa
Tylko nieśmiertelność pamięta o grzechu śmiertelnym
Komentarze (8)
Załączam pozdrowienia!
Za dużo, za ogólnie. Warto skupić się na jednym, góra dwóch tematach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania