Zastrzyk (drabble)
Opowiem krótką historię o dzielnym rycerzu, który walczył z wiatrakami. Nazywał się Don Kichot. Wszyscy mówili wojakowi, że nie walczy z olbrzymami i jest nienormalny. Ten jednak wiedział swoje…
Pewnego słonecznego dnia bohater zobaczył wielkiego olbrzyma. W każdym razie tak myślał. Wziął do ręki lancę i ruszył na potwora. Z całej siły się rozpędził i trafił w skrzydło wiatraka. Lanca utknęła. Rycerz zamiast ją puścić, to trzymał. Skrzydło wyrzuciło głupca w górę i Don Kichot spadł.
- Właśnie tak się połamałem doktorze. Już nie piję! Naprawdę!
- Panie Stefanie, proponuję na delirium tremens zastrzyk relanium w dupę - powiedział psychiatra.
Komentarze (3)
Zresztą zawołanie: "Siostro, leki" to na tym portalu nabiera fajnego znaczenia.
ps
Jak dajecie oceny to napiszcie komentarz, rozumiem że ktoś uzna tekst za dno i to jego prawo ale brak uzasadnienia to taki trochę dziwny. ja 4 na zachętę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania