Poprzednie części: Zasypianie
Zasypianie
Nie umiem już pisać wierszy, od kiedy słowa
zabijają słowa. Jak na ringu, jedno uderzenie
i nokaut. Spadam, rozbijam się na atomy.
Głowa i mur. Krew na rękach.
Tamtego lata mieliśmy marzenia. Pamiętasz?
Wtedy padały bariery, wystarczyło dotknąć słońca,
rozpuszczało się w dłoniach.
Dzisiaj wypala. Jestem cała w bliznach.
A mówiłeś, że mam duszę poetki, że wystarczy
wyjść poza ramy, żeby zobaczyć świt. Otwieram oczy,
wszędzie ciemność.
Stoimy naprzeciw, nie potrafimy już patrzeć
ani czytać między wersami.
Nie ma nas. Puste kartki.
Komentarze (87)
To o Tobie?
Myślisz, że każdy o sobie pisze wiersze?
Nie, ale dla mnie to jest niejednoznaczne.
Tak twierdzisz? To zachęcam do przeczytania mojej Luizy. Jeśli sądzisz, że każdy pisze o sobie, to będziesz w szoku ?
Słaba prowokacja. Po prostu pytam. Ty też zadajesz ludziom pytania, gdy nie jesteś czegoś pewna, prawda?
Klaudunia jaka prowokacja? Nie wiem o co ci chodzi.
betti Ja też nie wiem, o co ci teraz chodzi.
betti Zadałam ci zwykłe pytanie. Napisałam je, a nie wypowiedziałam, dlatego nie możesz poprawnie odszyfrować moich uczuć i nie wiesz, jakim tonem je zadałam.
I w efekcie źle to interpretujesz.
Klaudunia a ja ci zwyczajnie odpowiedziałam, gdzie tu prowokacja?
Co ma ton i uczucia do tego?
Nie mam ochoty czytać twojej Luizy... czytałam tego ''milicjanta'' i robisz parodię, więc mi wystarczy...
betti Ojej!
Ton ma bardzo dużo do tego. Ja na przykład stwierdziłam, że Twoja odpowiedź jest złośliwa. Może źle to odebrałam, ale nie mam z Tobą bezpośredniego kontaktu, więc odbieram to tak, jak to czuję.
betti Akurat Luiza bardzo się spodobała. Ale rozumiem. Skoro tak uważasz, to w porządku.
betti Ja też nie mam ochoty czytać Twoich wierszy, ale to robię.
Klaudunia ale nie musisz tego robić, pod tym względem nie ma żadnego przymusu. Chodzę, gdzie chcę i czytam co chcę. Nie zamierzam zmuszać się do czytania bzdur. Sorry.
betti Nie musisz czytać tego, co piszę. Mam kilku czytelników, mogę liczyć na ich szczerą opinię.
Posiadanie wielu wielbicieli to nie sztuka. Sztuką jest zdobyć nawet jednego czytelnika, ale takiego, któremu można zaufać.
betti I nie rozumiem, za co mnie w tej chwili przepraszasz.
Klaudunia tak, tutaj możesz liczyć na szczerą opinię... setnie się ubawiłam. Poproś Mirka, jest szczery do bólu i w prozie to mistrz. Będziesz miała prawdziwą opinię. Myślę, że warto się z tym zmierzyć, chyba że się boisz...
betti Nie musisz być złośliwa. Nie jestem taka, jak ty. Na szczęście.
Klaudunia napisałam szczerze, a ty zrobisz jak uważasz...
betti Nie sugeruj mi, że się boję. Każdy się czegoś boi, a ja mam teraz dużo poważniejsze problemy, niż Twoja niepotrzebna złośliwość.
Wierz mi, ludzie mają naprawdę bardzo poważne problemy.
betti Rozumiem. Ale nie rozumiem, co Twoim zdaniem to znaczy.
Klaudunia sugeruję tylko, żebyś zmierzyła się z krytyką. Pisanie dla pisania, to żadna frajda. Ludzie piszą po kilka wierszy dziennie i jeśli w tygodniu wyjdzie im jeden dobry, to cały sukces. Chodzi mi o to, że kiedy coś się robi, trzeba to robić dobrze. Poproś Mirka, niech przeczyta twój tekst i niech ci powie, co myśli. Mnie się twoje teksty nie podobają, ale on może znaleźć coś dobrego... Nie wiem, niemniej jakieś sugestie może mieć, które na pewno ci się przydadzą.
betti Nie piszę po to, żeby wielki mędrzec (nie chodzi o Mirka) czytał to i krytykował. Ja tego nie potrzebuję. Pisanie to dla mnie odskocznia od problemów, to mi pomaga.
Jeśli będę chciała napisać powieść, to ją napiszę. Mnie ,,sugestie" nie są potrzebne. To zabija kreatywność jednostki.
Klaudunia a toś mnie rozbawiła... to pewnie dlatego te twoje teksty naiwne do bólu. Pióro niewyrobione, błędy stylistyczne, zaimkoza. Ale nie przejmuj się, pisz, skoro to terapia. xd
betti Skomentuję to jednym zdaniem.
Jesteś po prostu człowiekiem, który przeczytał parę wielkich dzieł w swoim życiu, napisał wiersze i uważa się za znawcę literatury oraz nie rozumie, że ludzie chwytają się wszystkiego, żeby poradzić sobie z ciężką sytuacją życiową.
Nic specjalnego. To występuje na całym świecie.
Ty też masz problemy. Ale każdy uważa się za normalnego. Natura ludzka.
Krytykujesz mnie i dzięki temu Twoje poczucie wartości wzrasta. Normalne.
betti To robi się nudne, daruj sobie.
betti Nie masz czegoś lepszego? Wielka pisarka, a ciągle się powtarza.
Klaudunia co ty o mnie wiesz? Nic. Nie wiesz, ile książek przeczytałam, ile wierszy napisałam... nic nie wiesz.
Nie wiesz też, że pisząc poezję, poddałam moją prozę pod weryfikację. Pisałam ją sporadycznie, ale byłam ciekawa, jak to jest z tą moja prozą. Nie jest źle, ale byłoby o niebo lepiej gdybym poważnie do niej podeszła, tylko że mi chyba nie zależy. Niemniej nawet z takim nastawieniem, wstydziłabym się wstawiać coś na wskroś niedopracowanego, zaledwie znośnego.
Piszę ci jak człowiekowi poddaj się weryfikacji. Chcesz pisać, to pisz, ale wstawiając na portal musisz się liczyć z tym, że jedynie dla słabo piszących twoje teksty będą dobre, dla reszty beznadziejne. Bo warsztat masz bardzo słaby.
betti Ty też nic o mnie nie wiesz, więc nie popisuj się.
betti Filozof się znalazł.
Serio, robisz się żenująca. Daruj sobie.
Prawda jest taka, że z jakiegoś powodu się na mnie wyżywasz i dzięki temu się lepiej czujesz.
Twoja żenująca postawa mnie nie rusza. Możesz być usatysfakcjonowana, ale wiedz, że mam to głęboko gdzieś.
betti Nie obchodzą mnie Twoje przekonania.
Klaudunia ależ ja niczego nie chcę wiedzieć. Mam tekst, czytam go i widzę, że warsztatu dziewczyna w ogóle nie zna, że stylistycznie leży. I to piszę, a ty wlazłaś do mnie pod wiersz i snujesz jakieś teorie z d., że tworzysz w formie terapii. Kogo to obchodzi? To portal, a nie ośrodek leczenia czegoś tam i tak do tego podchodzę. Oceniam tekst, nie osobę. Niemniej kiedy osoba włazi mi na moje podwórko ze swoją sraczką, to zaczyna mnie to denerwować.
betti To może opisz jej pod jej tekstem co ci w nim nie leży? Lepsze to niż narzekanie że na tym portalu nie dostaniemy merytorycznych komentarzy.
Zaciekawiony już jej napisałam, że nie zamierzam wchodzić pod jej denne teksty. Nie rozumie. Przyłazi do mnie i plecie trzy po trzy. Co to jakiś przymus czytać te wypociny?
betti Zadałam pytanie, a Ty zrobiłaś z tego prowokację.
Pewnie kontynuujesz to dlatego, że masz wtedy więcej komentarzy pod wierszem i więcej ludzi tu zagląda ?
Idę pisać kolejną część milicjanta, Dekaos Dondi czeka. To nie jest Twoje podwórko, to jest portal literacki. Nie rób z siebie nieudolnej gospodyni. Cześć.
Zaciekawiony Daj spokój.
Klaudunia ty zadałaś pytanie, ja odpowiedziałam i powinien być koniec. Niestety, przylazłaś z zaproszeniem pod swój tekst, bo czytasz moje... Nikt ci nie każe czytać. Wściekłaś się, kiedy napisałam, że nie pójdę, bo nie ma po co i zaczęła się jazda... Piszesz po ileś tam komentarzy, bo nie potrafisz przyjąć prostej rzeczy do wiadomości, a mianowicie, że piszesz źle. Gdybyś rokowała, to mogłabym zaglądać, ale do osoby, która pisze źle i której nie zależy na poprawie - po co mam zaglądać? CHORE TO.
betti
A potem komentujesz ludziom że powinni podać się weryfikacji gdzieś indziej, bo tutaj im nikt tekstu nie rozbierze.
betti Właśnie dlatego tam nie chodzę i nie komentuję, bo raz autorka mi napisała, że ma gdzieś moje uwagi.
Czyli nie ma po co chodzić.
Zaciekawiony jakby Betti potrafiła pisać konstruktywne komentarze, to by ciągle nie odsyłała gdzie indziej na tajemną weryfikację.
betti Nie odzywaj się już do mnie, bo nie mam czasu. W przeciwieństwie do niektórych.
Jeśli odpiszesz na tą wiadomość, załatwię to inaczej.
Cześć.
No właśnie. Ona w swoim mniemaniu pisze cudownie, a każdy kto zobaczy błędy, ten wróg.
Tak samo teraz, włazi z butami pod mój tekst i pisze o swoim, chociaż sto razy piszę, że nie obchodzą mnie jej teksty. Ciemne to jak tabaka w rogu.
A po co przyleciał Buczyborek z Zaciekawionym też pojęcia nie mam. Niech lecą do Klauduni i poprawiają, przecież tacy znawcy...
Klaudunia wlazłaś pod mój tekst i piszesz jak nawiedzona... chyba zgłoszę nękanie do Piotra. xd
betti Ok. Jak uważasz. Coś ci powiedziałam.
I nie strasz mnie, bo się Ciebie nie boję.
Do widzenia.
betti Właściwie to dobranoc, bo przecież my się nie widzimy.
Kolejny Misio. Nie potrafi odejść normalnie. Co za typ...
betti Nie odejdę, jeśli nie przestaniesz odpisywać. Taką mam naturę - ja muszę się godnie pożegnać.
Więc jeszcze raz dobranoc.
Nie jestem pod twoim tekstem, Misiu...
Przepiękne. Bardzo mi się podobasz w nowej odsłonie, betti.
Dzięki, Ench. To na razie cały czas faza badawcza. Sama nie wiem, w czym czuję się lepiej...
betti badanie to klucz do rozwoju. Fajnie, że nie zatrzymałas się na jednym etapie, tylko ruszylas dalej.
Ench, bo ja jestem ciekawa wszystkiego i chcę wszystkiego spróbować. Dotknąć, poczuć smak na języku... może mi się spodoba, może nie, ale jeśli nie, to będę przynajmniej wiedziała dlaczego. Tyle jest form, tyle możliwości przekazu, wystarczy brać, bo jest od kogo czerpać.
betti dokładnie tak. Tylko trzeba mieć odwagę na porzucenie form, w których już nam było wygodnie, bo je sobie umoscilismy jak trzeba :)
całkiem dobry tekst :-)
Dzięki, Jacom.
Bardzo dobre. Znakomicie tworzysz sarkazm i ironię, i jeszcze potracisz to obrócić w poważną refleksję. Chyba to już kiedyś publikowałaś, albo miałaś coś podobnego? 5
Masz rację. Jest tu sarkazm i ironia, i refleksja... dzięki za wniknięcie w tekst.
Do czego służy wers o ringu i nokaucie?
Bo raczej do poprzedniego nie nawiązuje, bo nokaut to nie zabijanie.
D kolejnego wersu też nijak.
Patrzę sobie czasem, w jaki sposób oceniane są wiersze. Często ludzie krytykują nie mając nawet pojęcia o czym jest wiersz. Nie zadają sobie trudu wniknięcia, a bez tego to można sobie ocenić... Piszą ''podoba się'' albo tyrady, że niczego nie ma, najgorzej kiedy ci ludzie pełnią jakieś funkcje na portalach i z ich głosem liczą się inni. Jeden taki głos powoduje lawinę innych, a w gruncie rzeczy nikt nie ma pojęcia jak przeczytać metaforę i czyta dosłownie. Dlatego ten ring i nokaut. A reszta nawiązuje do tego całego pisania i marzeń...
Pozwolisz, ze pozostanę przy swoim zdaniu?
O ile wiersz mi się podoba, o tyle zupełnie mi nie pasuje - jak to nazywasz - ta metafora.
Nie widzę dla niej przestrzeni użytkowej i dla mnie jest to tylko zbyteczna figura retoryczna.
Nic mi nie wnosi do lektury.
Na niej powstał wiersz, gdyby nie ona nie byłoby tego wiersza.
Skoro tak twierdzisz...
Wywaliłbym bez najmniejszych skrupułów bo nijak się ma do tego co przed i po.
Gdyby jeszcze później było "wyjść poza sznury", a nie ramy, to jakieś nawiązanie do ringu by było.
A tak?
Może zbyt hermetycznie opisałam to zjawisko, może niepotrzebnie autora w roli pod. lir.
Jeżeli wywalę, o czym będzie ten wiersz?
O tym samym, co jest.
Moim zdaniem o związku dusz, który powodował eksplozję liryki.
Peel to wspomina, lecz okazało się, że wszystko pękło i został z niczym.
Nie ma ułudnego słońca, a kartki są już czyste.
Co ma do tego ring i nokaut?
Miałoby to sens, gdyby peel został brutalnie odtrącony, ale wtedy metafora ringu i nokautu powinna inaczej jeszcze w wierszu zaistnieć.
Tak, to jest zwyczajnie od czapy.
Wydaje mi się, że ten wiersz jest prosty jak drut. Wydawało mi się, bo teraz już nic nie wiem... Nie zamierzam niczego zmieniać, napisałam go jak czuję i taki pozostanie.
Dziękuję że podzieliłeś się odbiorem.
Oki
Bez zdania o ringu. A tak poza tym... super.
Jest moc.
Następna... jak może nie być ringu, kiedy portale to ring. Musi być. Uparłam się. xd
betti - ze szkodą dla wiersza. Ale to Twój wiersz i Twój wybór. Niesłuszny.
Nikt nie neguje, że portale są ringiem.
Tylko zapis w wierszu jest dla tego ringu fatalny.
Wiersz jest spójnie napisany poza tym jednym wersem.
Rzuconym i nie mającym żadnego nawiązania do tego, co jest napisane przed i po.
Wyskakuje jak królik z kapelusza.
Jak wspomniałem - gdyby tam były sznury to jakaś ciągłość logiczna do ringu by była.
A nie ma nic.
Gdybyś był blisko... bardzo blisko, to ja bym Ci wytłumaczyła...
Nie wiem czy w tym miejscu sznury by nie pokomplikowały treści. Używając symboliki: ring - miejsce gdzie ścierają się na miazgę opinie - wychodziłoby na to, że w czasie wcześniej, gdy podmiotka miała kogoś przy sobie, kto ją prowadził, środkiem dotarcia do lepszej poezji byłoby... wyjście z internetu? Schowanie swojego tworzenia przed opiniami? A mam wrażenie, że nie o to chodziło, bo tworzenie poezji nieoczywistej to też wychodzenie za granice/ramy/schematy, co wiele porad w podobny sposób określa. Metafora rozszerzyłaby się na cś, czego miała nie dotyczyć.
betti Tu mamy problem.
A no odległość ten wers chla mnie jak popieprzony ratlerek dawnych sąsiadów.
Zaciekawiony Ale jak używasz metafory nieoczywistej, to dobrze ją podeprzeć dalej w tekście.
Gdyby tam były sznury zamiast ramy, słowa bym nie rzekł na ten wers.
Puchacz
No właśnie w tym problem, że zamiana ram na sznury mogłaby zmienić sens tej strofoidy, boby ją podczepiała pod tamtą metaforę. Może lepiej byłoby uwyraźnić nawiązanie w innym miejscu? Np. "Stoimy naprzeciwko [w rękawicach]" To by pasowało do końcowej sytuacji.
Zaciekawiony Nie do końca mnie rozumiesz.
Ja się nie upieram przy sznurach, ale brakuje mi w reszcie wiersza nawiązania do tej metafory.
Może gdzieś paść słowo gong. Może liny. Może liczenie.
Byle to powiązać z tym wersem.
Puchacz
No to może te rękawice?
Zaciekawiony Cokolwiek, co łączysz z metaforą ringu i nokautu.
Mirek napisałam ''jak na ringu'' i to oznacza, że nie na ringu, że to tylko porównanie i tak należy to odczytać, bo jeśli czytasz dosłownie, to faktycznie wszystko może być od czapy. Przecież tu chodzi o słowa.
betti No nie pasuje mi już.
I na tym zostańmy.
Bo czy jest jak, czy dosłownie, to słowo ring i nokaut występuje raz, a później wiersz sprawia wrażenie, jakby był o czymś zupełnie innym.
Bardzo piękny wiersz Betti, jak wszystkie Twoje. W końcu już nawet nie potrzebuję tego pisać. Widać rękę i myśl prawdziwej mistrzyni.
Ktoś wczoraj marudził, że portal upada. Nie upada, kiedy Twój wiersz po godzinie od wrzucenia gromadzi już ponad czterdzieści komentarzy.
Dziękuję, Bogumił.
Niektórzy by chcieli, żeby upadł, ale... xd
Siadło, można podumać.
To dumaj... nie przeszkadzam.
Taka z głębin refleksja. Podoba mi się.Pozdrawiam
Dziękuję, Mironie. Pozdrawiam.
Betti, może miałabyś ochotę napisać limeryk na temat uwierz w ducha, wrzuciłbym obok swojego i wystawił na LBnR w parze, żeby były dwa do oceny.
Ja limeryk? Nie. Sorry.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania