Zatańcz ze mną

Zatańcz ze mną, kiedy wieczór

poprzyciemnia nasze okna,

zanim cisza przyjdzie do nas

niczym duch.

Pamiętajmy o uśmiechu,

który miłość nam przyniosła,

przez zwątpienia, przez tęsknoty,

poprzez ból.

 

Nie obiecuj mi wieczności —

ona nie zna naszych imion.

Daj mi tylko swoje dłonie

jeszcze raz.

Zatańcz ze mną tak jak wtedy,

gdy przez życie razem idąc,

tańczyliśmy zakochani

poprzez czas.

 

Zanim przyjdzie noc ostatnia

gasząc księżyc ponad nami,

jeszcze raz obejmij mnie

i ze mną tańcz.

Nim ta miłość nam ostatnią

cichą mszę odprawi

i zostanie po niej tylko

dzieci płacz.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Aeliora 2 godz. temu

    🤯

  • Grisza godzinę temu

    Nim ta miłość nam na koniec
    cichą skromną mszę odprawi
    i zostanie po niej tylko
    dzieci płacz (ew. żal)

    Usunąłem powtórzenie i wyrównałem rytm dodając dwie zgłoski.

    A tak poza tym, gdy już przyjdzie czas, lżej odchodzić przy takiej poezji...

  • KaMaRo

    Piękny wiersz, piękna miłość! Niech trwa jak najdłużej.

  • Barmaria

    Piękny. Do końca w tańcu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania