Zatopiony w atramencie

Zamglone powieki, jakby aksamit miały

A pokój powabny, nastrój lekki stwarza

Tam dusza pióro topi w kałamarzu

Gdy szept recytuje linijki poezji zapomnianej.

 

Zapach bzu zza okna tęsknotę prowadzi

Jakby orędownikiem się wykreował

A po mym ciele przepływają ciarki,

Które odległy oddech pamiętają

 

Cisza otula swym szalem z jedwabiu

Czyżby też była złudna jak rzeka?

Ja nadal pióro maczam w kałamarzu,

Powstaje opis ciarki, co ucieka.

 

Ciarki, co wspomina oddech daleki,

A w duszy bliższy niż własne myśli

Gdy okno uchylę, zapach bzu powróci

Tęsknotę w płucach osadzi, nie zniknie.

 

Choćbyś się pojawił, zaistniał w blasku

Ta chwila trafiłaby w duszę poety

Lecz ty nieświadomy, kwitniesz jak bez

A twój zapach wciąż prowadzi ku tęsknocie.

 

Czy można zamknąć wspomnienie w kałamarzu?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania