Zatopiony w Oceanie

Wspomnień cyfrowy oceanu szum.

 

W bezkresności zapomnienia zatopiony

 

- zanurzam się

Kopię jak kret.

Wciąż dalej - w toń!

Wciąż głębiej - w grób!

 

By szkieletòw zmurszałych swych słòw Dłonie pochwycić - już,prawie...

 

Mam!- ten strzęp, ten skrawek

Zakopanych zdań fragmenty

Co cenniejsze mi, niż skarb...

 

W ciśnieniu szyfròw sprasowanych toni

Zatopionym wraku młodości rozważań

Wciąż istnieje na dnie fragment. Byle jaki ...:

 

"....czy naprawde zyjemy wciaz w dzungli?.... >> 11 kwietnia 2005 20:49

Presja....idac przez moje miasto, patrzac sie na niektore twarze....doswiadczam dziwnego uczucia...uczucia ucieczki. Nie. Nie od wszystkich otaczajacych mnie ludzi chce uciekac. Ten mimowolny, podswiadomy strach, ten mechanizm obronny pojawia sie z chwila intuicyjnego wyczucia niektorych osob....

Dlaczego ja boje sie podswiadomie tych ludzi? Czy jestem na tyle zdziczaly, ze jakikolwiek kontakt wzrokowy z drugim, obcym czlowiekiem sprawia mi trudnosc?

Nie. Nie jest tak. Zachowuje sie normalnie. Wcale nie boje sie spojrzec w twarz drugiemu czlowiekowi. Kiedy widze wielu naprawde doroslych, dojrzalych wewnetrznie ludzi, patrzac im w twarze, ot tak - mimowolnie, nie dostrzegam w ich obliczach zadnej reakcji...ani dobrej, ani zlej. To zabawne, ja tez to czuje idac przez miasto i obserwujac. Robie to mimowolnie, bez emocji. Nie krepuje sie. Czuje sie wolny w tlumie.....

Ale Jak juz wspomnialem, nie zawsze tak jest."

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania