Zatracenie
Kiedy się zatracałam
Nie zauważałam tego co tracę
Byłam małą cząstką wszechświata
Która nie mogła nic zmienić
Czułam się bezradna
Zachylała się czasoprzestrzeń
A ja spadałam
Spadałam mimowolnie w czeluści piekieł
Chciałam wzlecieć
Im wyżej jednak leciałam
Tym boleśniejszy był upadek
Byłam niczym szaleniec
Obłąkana przez demony smutku
I w tym momencie zrozumiałam
Zrozumiałam czym jest śmierć
Komentarze (1)
Mam wrażenie, że jest to dalszy ciąg Milczenia. Za wers "Zachylała się czasoprzestrzeń" należą ci się brawa, dla mnie jest to nieprawdopodobnie fantastyczne zestawienie słów. Ale wiersz oogónie lekko, nie lubię tego słowa, przegadany. Jakby kilka słów zzabrako, nic by się nie stało, a przekaz by się uwypuklił. Czwoora.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania