Zatracenie
Dzień jak co dzień
dzień za dniem
na twarzy piętno odciska
W maraźmie życia
w wyścigu szczurów
zapomniana już dawno kołyska
Zmęczone ciało
zmarszczona mina
i życie zmarnowane
Kiedy wyzwolę w końcu się
będzie ostatni poranek
Dzień jak co dzień
dzień za dniem
na twarzy piętno odciska
W maraźmie życia
w wyścigu szczurów
zapomniana już dawno kołyska
Zmęczone ciało
zmarszczona mina
i życie zmarnowane
Kiedy wyzwolę w końcu się
będzie ostatni poranek
Komentarze (5)
Słabiutkie to...
Tak samo i tutaj. Zaczyn jest, ale zasłonięty troszkę poprzez zapis. Być może, tylko być może, jeśli nie stosujesz interpunkcji, mogłabyć ujednolicić wielkość liter.
Pozdrawiam.
''Zaczyn zasłonięty przez zapis...'' Can jesteś wielki!
Jeśli autorka będzie chciała wiedzieć, co się pod tymi słowami kryte, to się uzewnętrznię.
Coś ma, z tego zaczynu będzie dobry rogal
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania