Zatruchlenie
oto połatana droga
bura wstęga prowincji jak płaszcz psa burka
z sierści i brzydkich liści
upuszczonych byle gdzie przez jesień
zapatrzoną w nieistniejący punkt na mapie melancholii
jest piękna w półnagości
chciałabyś umrzeć jak tamten ptak
który natchniony majowym słowem
wpadł w sidła wklęsłego brzucha firanki wtedy
zerwany tiul obnażył groźną i bladą twarz
owinięty zwiewnym całunem pocałunków bolesnych
popłynąłeś wróblu skowronie czy jak ci
tam w dół rzeki gdzie cuchnie zatruchleniem
a ty istoto cykliczna jeszcze
nie umrzesz
Komentarze (12)
Ał. Taki ból zamotany w firanki.
Taki ból nazwany słowami.
Ał.
Dzięki JamCi
Bez "oto", bez "mapy melancholii", bez "brzucha firanki", bez "całuna pocalunkow".
Ogólnie bardzo słabo.
to jest gorzej niż bardzo słabo a nie bardzo słabo ale dzięki za zawyżoną ocenę
który natchniony majowym słowem
fruń
wpadł w sidła
- W tym fragmencie -fruń- przeniosłabym dalej na koniec strofy.
Do przemyślenia. Jeszcze.
Pierwsza strofa najbardziej mi się ✌
Dzięki, wypierniczyłem to fruń, bo burzy mi wszystko i denerwuje. Chciałem po Twojemu, ale ostatecznie postanowiłem usunc .
Szarość i brud coraz bardziej zatacza nad nami zatruchlenie. Zabiera na razie najmniejszych braci.
Wiosna idzie Autorze. Pozdrawiam
Pasja, dzięki za pochylenie się
Uważam, że tekst "Zatruchlenie" jest dobry, mimo tego że brzmi on smutno. 5, pozdrawiam :-)
Piotrek P. 1988, dziękuję bardzo
Mi się podobało to "fruń" może faktycznie w nowej linii ale zaciekawiało
Mi nie JamCi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania