zatrzaśnij te drzwi

powietrze było zawsze to samo

po obu stronach drzwi

 

kiedy je zamykałaś

cisza tuliła oddech do snu

na krawędzi klamki

siadał uśmiech

 

z każdym krokiem

płuca ważyły mniej

zadrapania na skórze

goiły się jedno za drugim

 

nie wiem czy kiedykolwiek

miasto nocą

miało taką jasność

 

zobaczyłaś gołębie

dziś zbudują most

 

między dachami kamienic

a wychudzonym księżycem

wolność przejdzie się

jak po promenadzie

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • ireneo godzinę temu
    kojące rozstanie, na zawsze już tak?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania