Zatrzymanie
Pożółkły kartonik otwiera czas,
który błądzi po starych uliczkach,
kwiatowych ogrodach,
a ty stoisz w pozie zwycięzcy,
chociaż wrogowie podzielili łupy.
Przegrałeś. Dom rozbity
- dymy snują się po świecie.
Jesteś owadem zamkniętym w żywicy.
Więc nie patrz,
bo ja to zupełnie ktoś inny,
krążę jak ptak zbudzony w nocy.
Kiedy znieruchomieje pamięć,
zostaniesz bez imienia. Z obcą dłonią
i fotografią w kolorze sepii.
Znowu samotni, lecz każdy inaczej.
Komentarze (10)
Kikimora↔Faktycznie zatrzymanie. Całość, lecz szczególnie od: "Kiedy znieruchomieje pamięć..."
No i pierwsza... też tak... baśniowa nawet:)↔Pozdrawiam:)↔%
Duże dzięki.
Ostatni wers, aż mnie ukuło, 5:)
Mimo wszystko w tym wersie jest dużo czułości.
Nie tylko zatrzymałam się, ale i zauroczyłam...szczególnie ostatnią strofą. 5.
Dziękuję Nurio - trudno rozmawiać o ciemności.
Z przyjemnością czytałem Twoją poezję na A. Teraz tutaj... Dzięki za unikalny klimat, którym zawsze czarujesz...
Serdecznie pozdrawiam.
Piękne, 5/5
jakoś tak jesiennie ;-)
Pięknie budowane natężenie, jeśli mogę tak to określić i świetnie wyważona puenta.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania