Chociaż przedostatnia strofa też do mnie przemawia. Początek wiersza nie tak bardzo. :D
Anonim20.01.2022
To taki wiersz o porzuconej miłości, ona nie powodowała szczęścia albo powodowała jakieś poboczne, niekorzystne i ta tęsknota, jak w wielu Twoich wierszach.
Do światła, kojarzy z się z umieraniem, może jednak źle interpretuję pod moją małolotną kopułą, może to śmierć z miłości? To taki poziom szczęścia, że można już tylko umrzeć.
PS
Z innej bajki, miałem taki sen, że przyszła wróżka do mnie albo jakiś inny anioł i
powiedział/a, bym zgłębiał Twe romanse - znaczy kazał mi nad nimi się pochylić i nie przeoczyć żadnego, każdy odnotować.
Ant, Nimfowate, jaśnieją promieniście, lewitują w przezroczystych jedwabiach, mają bieliznę w tęczę - skąpą i są hermafrodytami, bo mają zadowalać (w sferach poza dotykowych, ale mocno sugestią) niezależnie od płci, są też wszelki trans i LGBT, ale również czasem wierzący/e - normalnie takie byty uniwersalne. Trochę zalatują transcendencją, emitują takie cosie na wzór skrzydeł, ale to im tyle z tego, co husarii - raczej dla efektu, takie całkiem do rzeczy są i telepatycznie nadają, ale bardzo sugestywnie, co zda się słyszeć mowę, jak śpiew syren, bo to podobne gatunkowo, z tym że dużo korzystniej wyewoluowane.
Szpilka szpilcia, gdzieś tam necie szerokim pod twoim zdjęciem jest odważne zdanie .,,uprawia krytykę literacką" Powinno być krytykanctwo - te jest mniej wymagające.
Nie zmyślaj, czyżbyś poczuł się urażony w imię powiedzenia - uderz w stół..., nie potrzebujesz, nikogo z nicku nie wymieniłam, stwierdzenie ogólne, ale skoro się piertulniętym poczułeś, to nie moja wina ?
Szpileczko, zawsze miałam wielbicieli, to się raczej nie zmieni. Nie podobają Ci się?
Fajni są, chcą liczyć moje romanse... widać zależy im na moim cnotliwym życiu...?
Martynka, mam odmienne zdanie, sam pisze bardzo niezrozumiale, nawet mu to zarzuciłam, na co odparł, że można pisać tylko dla siebie. Nie wiem, dlaczego utarło się, że wiersz może oznaczać wszystko i nic. Zauważyłam też, że po jego wskazówkach Twój wiersz traci, bo staje się jego myślą, a nie Twoją ?
Też mi się znudziło, za dużo tu frustratów i przegrywów, którzy sobie własne niepowodzenia na innych wetują. No i zobacz, Grain mnie oficjalnie pomówił, uważasz, że to OK?
Ja tego zdania w necie nie zmyśliłem. Krytyka literacka jest naprawdę wymagająca, krytykanctwo już nie.
Napisałaś, gdzie indziej stronniczy komentarz pod tekstem autorki o różnych od twoich poglądach. Napisałaś komentarz jak ze zmyślarki. Nie jesteś moją rodziną, ani kumpelką więc nie jesteś w stanie mnie dotknąć, nie ten zasięg.
I nie będę kontynuował. Nie masz nic konstruktywnego, pomocnego do napisania. Tylko zaszłości - a z tych najlepsze są dzieciaczki.
u Heli pod tekstem o wrażeniach autorki /login Laura , Diana lub jakoś tak/ przerażonej zachowaniem zmanipulowanych kobiet na tzw, marszu wolności, przypominający marsz zombie. W przeciwieństwie do wydzieranych haseł jej emocjonalny wiersz, bez wulgaryzmów nazwałaś mową nienawiści.
Tamtem towarzysko-koleżeński portal, to już chyba nieboszczyk.
Przestałam bywać na portalach, bo jak nie kliki, to toksyczne towarzystwo. Na Opowi też nieciekawie, agresja, wzajemna niechęć i brak szacunku do adwersarza.
Poza tym, nigdzie nie umieszczam własnej fotki, jedyna zakamuflowana jest na maleńskim portaliku, to raczej już blog, a nie portal, tak kameralnie się zrobiło, a naprawdę, to większość się wyniosła, bo straszny reżim.
Papatki, nie pierwszy raz tu mnie pomówiono o bycie kimś innym, nawet teraz pewien user mnie pomówił, że jestem userem "poco", nie jestem. Koniec. Kropka. Nie mam czasu na klonowanie i błazenady.
Komentarze (42)
Ciekawy wiersz, świetna ostatnia strofa.
dobry pomysł jeszcze do uładzenia, uporządkowania niezgrabności językowych no i tytuł też mi nie pasuje, wystarczyłoby tylko zatrzymanie
***
Ostatnie zdanie - genialne (w kontekście całości).
Mi również podoba się końcówka. Pozdrawiam! :)
Chociaż przedostatnia strofa też do mnie przemawia. Początek wiersza nie tak bardzo. :D
To taki wiersz o porzuconej miłości, ona nie powodowała szczęścia albo powodowała jakieś poboczne, niekorzystne i ta tęsknota, jak w wielu Twoich wierszach.
Do światła, kojarzy z się z umieraniem, może jednak źle interpretuję pod moją małolotną kopułą, może to śmierć z miłości? To taki poziom szczęścia, że można już tylko umrzeć.
PS
Z innej bajki, miałem taki sen, że przyszła wróżka do mnie albo jakiś inny anioł i
powiedział/a, bym zgłębiał Twe romanse - znaczy kazał mi nad nimi się pochylić i nie przeoczyć żadnego, każdy odnotować.
Taka wróżki czy anioły to jak wyglądają?
Ant, Nimfowate, jaśnieją promieniście, lewitują w przezroczystych jedwabiach, mają bieliznę w tęczę - skąpą i są hermafrodytami, bo mają zadowalać (w sferach poza dotykowych, ale mocno sugestią) niezależnie od płci, są też wszelki trans i LGBT, ale również czasem wierzący/e - normalnie takie byty uniwersalne. Trochę zalatują transcendencją, emitują takie cosie na wzór skrzydeł, ale to im tyle z tego, co husarii - raczej dla efektu, takie całkiem do rzeczy są i telepatycznie nadają, ale bardzo sugestywnie, co zda się słyszeć mowę, jak śpiew syren, bo to podobne gatunkowo, z tym że dużo korzystniej wyewoluowane.
Dziękuję wszystkim za komentarze i pozdrawiam.
Martynka, ale Ty masz piertulniętych wielbicieli ?
Szpilka szpilcia, gdzieś tam necie szerokim pod twoim zdjęciem jest odważne zdanie .,,uprawia krytykę literacką" Powinno być krytykanctwo - te jest mniej wymagające.
Grain
Nie zmyślaj, czyżbyś poczuł się urażony w imię powiedzenia - uderz w stół..., nie potrzebujesz, nikogo z nicku nie wymieniłam, stwierdzenie ogólne, ale skoro się piertulniętym poczułeś, to nie moja wina ?
Szpileczko, zawsze miałam wielbicieli, to się raczej nie zmieni. Nie podobają Ci się?
Fajni są, chcą liczyć moje romanse... widać zależy im na moim cnotliwym życiu...?
A Grain zawsze pomaga. Lubię go, jest bezinteresowny i szczery. Mało tutaj takich ludzi, więc tym bardziej należy docenić.
Martynka, na oczy ich nie widziałam, wnioski wysnułam po komentarzach, a te paskudne bywają, że tak powiem wprost ?
Szpileczko, widocznie niektórzy tak muszą, nie żałujmy im. Mnie się już nie chce reagować. Jakoś znudziło mi się.
☕ dla Was.
Martynka, mam odmienne zdanie, sam pisze bardzo niezrozumiale, nawet mu to zarzuciłam, na co odparł, że można pisać tylko dla siebie. Nie wiem, dlaczego utarło się, że wiersz może oznaczać wszystko i nic. Zauważyłam też, że po jego wskazówkach Twój wiersz traci, bo staje się jego myślą, a nie Twoją ?
Martynka
Też mi się znudziło, za dużo tu frustratów i przegrywów, którzy sobie własne niepowodzenia na innych wetują. No i zobacz, Grain mnie oficjalnie pomówił, uważasz, że to OK?
Ja tego zdania w necie nie zmyśliłem. Krytyka literacka jest naprawdę wymagająca, krytykanctwo już nie.
Napisałaś, gdzie indziej stronniczy komentarz pod tekstem autorki o różnych od twoich poglądach. Napisałaś komentarz jak ze zmyślarki. Nie jesteś moją rodziną, ani kumpelką więc nie jesteś w stanie mnie dotknąć, nie ten zasięg.
I nie będę kontynuował. Nie masz nic konstruktywnego, pomocnego do napisania. Tylko zaszłości - a z tych najlepsze są dzieciaczki.
Grain, gdzie w Necie, skoro nie bywam, pokaż ten komentarz, bo pewnikiem mnie z kimś pomyliłeś.
Grain, no dalej, zapodaj link, bo inaczej to wredne pomawianie.
u Heli pod tekstem o wrażeniach autorki /login Laura , Diana lub jakoś tak/ przerażonej zachowaniem zmanipulowanych kobiet na tzw, marszu wolności, przypominający marsz zombie. W przeciwieństwie do wydzieranych haseł jej emocjonalny wiersz, bez wulgaryzmów nazwałaś mową nienawiści.
Tamtem towarzysko-koleżeński portal, to już chyba nieboszczyk.
Grain, nigdy nie byłam u żadnej Heli, wyraźnie mnie z kimś pomyliłeś.
Przestałam bywać na portalach, bo jak nie kliki, to toksyczne towarzystwo. Na Opowi też nieciekawie, agresja, wzajemna niechęć i brak szacunku do adwersarza.
Szpilka, na portalu Herbatka u Heleny robiłaś za recenzentkę o loginie szara.
I starczy tych rozważań o ludzkiej pamięci.
Grain
Tjaaaa, może w kosmos też poleciałam? Nie znam tego portalu. W przeszłości byłam tylko na kilku, wszędzie guano.
Grain
Poza tym, nigdzie nie umieszczam własnej fotki, jedyna zakamuflowana jest na maleńskim portaliku, to raczej już blog, a nie portal, tak kameralnie się zrobiło, a naprawdę, to większość się wyniosła, bo straszny reżim.
Szpilka od kosmosu jest NASA, ty od prawdy z jej alotropowymi odmianami.
Grain
Napisałam, jak jest, skoro nie wierzysz, to już nie moja brocha.
Gotowana dzisiaj golonka i galareta wymagają długiej obróbki - wprawdzie krótszej niż prawda, tedy się odczepiam.
Papatki.
Grain, Szpileczka nie jest Szarą. To zupełnie ktoś inny. Szara, to tabakiera.
Papatki, nie pierwszy raz tu mnie pomówiono o bycie kimś innym, nawet teraz pewien user mnie pomówił, że jestem userem "poco", nie jestem. Koniec. Kropka. Nie mam czasu na klonowanie i błazenady.
Martynka
Dzięki, niech mnie teraz Grain przeprosi, jeśli ma jaja w spodniach, pomawianie to straszne świństwo ?
Szpilka przychodzi baba do lekarza i mówi:
- panie doktorze nie mam lewej piersi
Lekarz łapie się za głowę i mówi :
- a ja jaj
Jeżeli jest tak jak mówicie z Martyną
- przepraszam.
Bardzo.
Ponieważ w necie nic nie ginie, prześledzę trochę materiału śpiewnego i porównam. Może palnę się w łeb.
Grain
OK, zapomniane ?
Szpilka dzięki.
Ładny, zmysłowy wiersz. Nie wiem czy go dobrze zinterpretowałem, ale to może nie jest najważniejsze. Pozdrawiam 5
Marku, z miłą chęcią przeczytam Twoją interpretację, bom jak każda baba ciekawa...
Dziękuję za przeczytane wiersza.
Pozdrawiam.
MartynaM Myślę, że to jest wiersz o rozstaniu.
Dokładnie Marku. Dziękuję, że się podzieliłeś. ☕
Podoba się, lubię Twój klimat, smutny, ale ciekawy.
Dziękuję, Lotos.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania