Zauroczenie
W szufladzie starego biurka
znalazłem pożółkłą kopertę,
muszelkę z kawałkiem piórka
garść wspomnień zapisanych wierszem
W nich ranek i morze wzburzone.
Stada mew gromadą zerwane,
skrzydłami muskały jej włosy,
w klamry śpiesznie spinane.
Fale zbierały piachu drobiny,
do stóp jej czule się kładąc.
a kiedy przekornie droczyła
się z nimi
w oczach iskrzyła się radość.
Pragnąłem wtedy, chciwie wpatrzony,
na to droczenie z falami,
by zanurzony w morzu wzburzonym,
do stóp jej się wtulić ustami.
Spotkaniem tym zauroczony
nie raz wracałem na tę plażę,
by potem, wciąż niespełniony,
witać ją... w morzu sennych marzeń,
Komentarze (2)
Tak to się można zauroczyć codziennie 😉🌞witaj Ireneo… miłego!😉
Można;), a że sennie to i w celibacie.
Zbieraj sny, aby nie koszmarne, będą treścią "repety". Zatem miłych marzeń😀.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania