Zauważenie

Zauważyłem, że jestem.

W bluzie z kapturem.

A czas nie minął.

 

Jestem, jak nigdy mnie nie było.

Ciszą — burzą — idę.

Gryzie przyzwyczajenie.

 

Jak krojone mięso dla psa — na desce.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Marzena 2 miesiące temu
    Dobrze że jesteś niewiele dzisiaj brakowało a umarłabym tutaj
  • Marzena 2 miesiące temu
    I wiesz jeszcze lincz. Czuję się jak w średniowieczu i czekam kiedy mnie spalą na stosie
  • Absens 2 miesiące temu
    Jaki lincz? Marzeno przecież Ty lubisz lincze, przyznaj się ;)
  • Marzena 2 miesiące temu
    Absens lubię ale tylko wtedy kiedy w realu ktoś stoi obok i mogę mu przypierzyć🤪
  • Marzena 2 miesiące temu
    No jesteś i bez znaczenia czy w bluzie czy bez
    Majtek chyba nie zapomniałeś? Lubię te twoje kolejne odsłony. Ciekawe to z deską. Obyś psa nie wkurzył 🤪
  • Marzena 2 miesiące temu
    A tak ogólnie oprócz opisywania własnej wielorakiej osobowości masz jeszcze jakieś inne wiersze, no wiesz o ptaszkach albo o obozach koncentracyjnych
  • Marzena 2 miesiące temu
    Bo tu dzisiaj jatka była i jestem niespokojna
  • Tkors 2 miesiące temu
    Jeb to lataj dalej
  • Marzena 2 miesiące temu
    Tkors 😂😘
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    zauważyć siebie, to prawdziwy wyczyn... ale dalej coś się psuje ''jestem, jakby nigdy mnie nie było''

    i co teraz będzie?
  • Marzena 2 miesiące temu
    Wiesz co będzie. Piesek będzie chodził głodny bo pańcio nie wie czy jest z wczoraj czy z dzisiaj ;)
  • Tkors 2 miesiące temu
    Teraz nie będzie poprawek
    Dzieki za poczytanie
  • Roma 2 miesiące temu
    Krótko, ale na bogato. Podoba mi się takie pisanie.
  • Tkors 2 miesiące temu
    Dziekuje bardzo
    Pozdrawiam
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Format - apetizer.

    Ale wychodzę syty.

    Super
  • Tkors 2 miesiące temu
    Miło mi
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania