Zauważenie

Zauważyłem, że jestem.

W bluzie z kapturem.

A czas nie minął.

 

Jestem, jak nigdy mnie nie było.

Ciszą — burzą — idę.

Gryzie przyzwyczajenie.

 

Jak krojone mięso dla psa — na desce.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Dobrze że jesteś niewiele dzisiaj brakowało a umarłabym tutaj

  • Marzena 5 miesięcy temu

    I wiesz jeszcze lincz. Czuję się jak w średniowieczu i czekam kiedy mnie spalą na stosie

  • Absens 5 miesięcy temu

    Jaki lincz? Marzeno przecież Ty lubisz lincze, przyznaj się ;)

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Absens lubię ale tylko wtedy kiedy w realu ktoś stoi obok i mogę mu przypierzyć🤪

  • Marzena 5 miesięcy temu

    No jesteś i bez znaczenia czy w bluzie czy bez
    Majtek chyba nie zapomniałeś? Lubię te twoje kolejne odsłony. Ciekawe to z deską. Obyś psa nie wkurzył 🤪

  • Marzena 5 miesięcy temu

    A tak ogólnie oprócz opisywania własnej wielorakiej osobowości masz jeszcze jakieś inne wiersze, no wiesz o ptaszkach albo o obozach koncentracyjnych

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Bo tu dzisiaj jatka była i jestem niespokojna

  • Tkors 5 miesięcy temu

    Jeb to lataj dalej

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Tkors 😂😘

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    zauważyć siebie, to prawdziwy wyczyn... ale dalej coś się psuje ''jestem, jakby nigdy mnie nie było''

    i co teraz będzie?

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Wiesz co będzie. Piesek będzie chodził głodny bo pańcio nie wie czy jest z wczoraj czy z dzisiaj ;)

  • Tkors 5 miesięcy temu

    Teraz nie będzie poprawek
    Dzieki za poczytanie

  • Roma 5 miesięcy temu

    Krótko, ale na bogato. Podoba mi się takie pisanie.

  • Tkors 5 miesięcy temu

    Dziekuje bardzo
    Pozdrawiam

  • JagVetInte 5 miesięcy temu

    Format - apetizer.

    Ale wychodzę syty.

    Super

  • Tkors 5 miesięcy temu

    Miło mi
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania