zauważyłam cię
a może tego nie chcesz, ja nie chcę abyś do mnie przychodziła i ocierała się o krzesła, poprawiała poduszki, zmieniała pościel
gdzie byłaś wczoraj kiedy dzwoniła moja siostra
powiedziała, że reanimacja była bezskuteczna,
też to widziałaś, połamane żebra i otwarte oczy
może wiesz na co patrzy taki człowiek
Teraz wykonam proste czynności, abyś istniała
i miała nazwę, będę wciąż powtarzać swoje trzy imiona
jakbym była w trzech postaciach, a ty jedna jedyna
za chwilę uciekniesz, już przekwitają piwonie
rodzisz się i umierasz co kilka sekund
Algorytm zdarzeń
może wiesz dlaczego lubię marmoladę z pomarańczy
znikasz i pojawiasz się nieoczekiwanie
gdzie byłaś kiedy zator zatrzymał jego serce
kiedy wyłączyli pompy, w kostnicy
Algorytm zdarzeń
może wiesz dlaczego straciłam wiarę, powiedzieli że jesteś bogiem, widziałaś jak się urodziłam
odpowiedz, wciąż cię opisują, nagminnie szarpią, lubisz to
jak nazywają cię miłością, depresją, rodzinnym spotkaniem
pożądaniem, pogrzeb i było jeszcze wesele
i dwa gołębie zakładały gniazdo w kominie opuszczonego
domu, jeden wpadł w pokrytą sadzą czeluść
to też byłaś ty
Chwilo
zostań ze mną w tym spokojnym ogrodzie
nie będę udawać , że nie oddycham
albo odejdź i nie wracaj z kolejną nazwą
Algorytm zdarzeń
więc to ja decyduję co się wydarzy, dlatego istniejesz dla zabawy
i znów masz nazwę – życie
powiedz to ptakom, które szukają pokarmu dla młodych
może bardziej docenią.
zaraz znikniesz i to jest śmieszne, bo mi zależy, tak jak innym
którzy zaczynają wojnę albo rodzą za dużo dzieci w miejscu
gdzie głód miał być tylko chwilą ale trwa
Algorytm zdarzeń
Komentarze (14)
Mroczne i gęste jak marmolada w czekoladzie. Za to z nutą owocową, tak jak lubię!
★ ★ ★ ★ ☆
Ja też tak lubię 😉🙂
Bardzo mądry tekst, a jak ja mówię że wydarza się to co chcemy to wydajesz moje słowa na pożarcie.
;)
To teraz też coś powiem, to wszystko to dobra nowina
Jaka dobra nowina?
Ale nie "zauważyłaś" że znowu wrzucasz w "opowiadania"
Możliwe
Ciekawie piszesz, życie, przemijanie, śmierć, rozpacz, śmiech. Algorytm zdarzeń, strzałka czasu, no właśnie czas...
Pamiętam miejsce i czas kiedy napisałam ten tekst. Niestety nie miałam większego wyboru aby cokolwiek zmienić. Przenieść się w inny wymiar. Niby wszystko było dobrze, ale nie było. Bo we mnie wciąż gotowało się życie ale jakby nie moje.
Nie czuję tutaj prawdy. Niby tekst napisany dosłownie, zbyt dosłownie jak na umieszczenie w wersach, przy tym emocje wyrażone mechanicznie, wymuszenie.
Brakuje mi też metafory, poetyckiego dotknięcia...
Nie oceniam
Masz rację. To tylko zlepek zdarzeń i powtórzeń i tak miało być. Fajne że to poczułaś. Bo ja też w ten sposób odbieram ten tekst. Tak naprawdę nie interesuje mnie głód innych. No chyba że bliscy albo ktoś kogo znam.
Marzena, nie popadaj w paranoje...
Nie napisałam, że nie interesuje mnie głód innych, a jeśli na to zwracasz uwagę, znaczy to, że trzepiesz wiersze pod publiczkę, w celu wzbudzenia empatii... Spójrzcie, ja widzę, dostrzegam głód na świecie, a wy, czytelnicy, pozostajecie obojętni...
Ty nie wiesz, czy czytelnicy pomagają, czy też odwracają głowę od problemów. Dlatego nie oceniaj tylko dlatego, że ktoś ocenił twój wiersz, w żadnym razie ciebie...
I nadal podtrzymuję swoje zdanie. Wysiłkowy ten wiersz...
Grafomanka może źle napisałam. ogólnie nie lubię tego tekstu. Po prostu nic nie wynosi poza słowotokiem. Może źle mnie zrozumiałaś
Marzena, pewnie tak...
Wnosi***
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania