Zawieszeni

Obliczaj sekundy, by nie uciekły,

nie zlały się z szczęściem, żalem,

ze łzami,

tak samotnymi jak opuszki palców

zdarte przez lata pracy,

bezowocnej.

Z perspektywy czasu pustej,

z obecnej chwili żyznej gleby

dającej owoc doczesny,

ale nie wieczny.

 

Łabędzie lecą nad ludu głowami.

Uderzają skrzydła, rozmachane,

symbol wolnej... niezależności

skąpanej w sny o zobaczeniu odbicia

samej siebie, bez maski spękanej

od wyciętych scyzorykiem uśmiechów,

ku drodze do dotknięcia

nieprzebranych, straconych szans.

 

Obliczaj sekundy, kochane dziecko,

milisekundy i ich połówki

z gracją, z zegarkiem,

z myślą ulotną.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Rasia 12.03.2016
    "z szczęściem" - ze*
    "Uderzają skrzydła, rozmachane" - tutaj zbędny przecinek, według mnie nieładnie akcentuje pauzę, ale jak uważasz
    Szczerze mówiąc, bardzo ciężko czytało mi się ten wiersz. Bardzo dużo pauz, no i w dodatku brak rymów i rytmiczności. Oczywiście to nie błąd, ale w moim przypadku to zagłuszyło nawet odbiór samej treści. To z pewnością nie jest Twój najlepszy wiersz, choć widać, że się bardzo starałaś. Fajnie, że zostałaś jednak przy tej interpunkcji. Zostawiam 4 i czekam na kolejne wiersze, trzymam kciuki :)
  • little girl 13.03.2016
    Wiem, ze ta rytmicznosc trochę przeszkadza, ale jak potem czytałam, juz nie potrafiłam nic zmienić . :/Dziękuję. za komentarz. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania