zawieszenie

półleżąc

przymknęłam oczy

 

północ zdawała się leżeć obok

obserwowała

półprzymkniętym okiem

drugie pół nocy

i półgłosem snuła opowieść o poranku

zmęczonym półsnem

 

wzięłam jej słowa

półżartem i na wpół serio

 

półmrok owiewał mi twarz

domykał powieki

ocierał

w ciasnych półbutach zmierzając

ku snom

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Starszy Woźny 2 godz. temu
    Dwie połówki, to jeden litr. Na moją głowę trochę za dużo. "kiedyś" może tak
    żeby powstała komórka życiowa, tę muszą się połączyć dwie połówki i może na doczepkę
    ktoś trzeci, czasem bywa.
    Na pół gwizdka. Na całość, trzeba mieć parę. Znów szukamy czegoś.
    No, takie tam moje.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania