zawieszenie
półleżąc
przymknęłam oczy
północ zdawała się leżeć obok
obserwowała
półprzymkniętym okiem
drugie pół nocy
i półgłosem snuła opowieść o poranku
zmęczonym półsnem
wzięłam jej słowa
półżartem i na wpół serio
półmrok owiewał mi twarz
domykał powieki
ocierał
w ciasnych półbutach zmierzając
ku snom
Komentarze (2)
Dwie połówki, to jeden litr. Na moją głowę trochę za dużo. "kiedyś" może tak
żeby powstała komórka życiowa, tę muszą się połączyć dwie połówki i może na doczepkę
ktoś trzeci, czasem bywa.
Na pół gwizdka. Na całość, trzeba mieć parę. Znów szukamy czegoś.
No, takie tam moje.
Całkiem fajne 'takie tam'..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania