zawieszenie
chmury zatrzasnęły drzwi
nad miastem
wrota przepuszczą deszcz
kiedy wypraszasz słońce humorem
bierzesz głęboki oddech
wznosząc się ponad
parę chwil w zawieszeniu
lżejsza o kilka potarganych refleksji
możesz powrócić
kiedy piersi przestają falować
a słowa mają znowu początek
i koniec
nie goniąc myśli
tych parę kropel potu
i tak nie zauważysz
przecież zawsze szukasz tylko
kropki w zdaniu
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania