zawieszenie

chmury zatrzasnęły drzwi

nad miastem

 

wrota przepuszczą deszcz

kiedy wypraszasz słońce humorem

 

bierzesz głęboki oddech

wznosząc się ponad

parę chwil w zawieszeniu

 

lżejsza o kilka potarganych refleksji

możesz powrócić

 

kiedy piersi przestają falować

a słowa mają znowu początek

i koniec

nie goniąc myśli

 

tych parę kropel potu

i tak nie zauważysz

 

przecież zawsze szukasz tylko

kropki w zdaniu

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • stary syzyf 6 godz. temu
    Tutaj też wpadłem i zatrzymałem się na chwilę może dwie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania