Zawiść
Dlaczego tak Cię to boli, wierci dziurę w brzuchu, wysysa wszystkie pozytywne emocje, radość z ludzkiego szczęścia, empatię? Czemu za każdym razem spoglądając przez płot z miną seryjnego mordercy, kłębisz w głowie diaboliczne myśli i życzenia, owładnięty czarem chciwości, zamiast ruszyć do działania? CZYN – to nieznane ci zjawisko, owocujące nagrodą, kolorową perspektywą na przyszłość, satysfakcją, radością, dumą...
Ale ty nie możesz, przecież jesteś uwięziony, poszkodowany, zdradzony... Ty – bezbronna ofiara rzeczy, wydarzeń i własnych słabości, pokarana przymusem codziennego oglądania cudzego uśmiechu, mała istotka, zlekceważona przez opatrzność, przez los, który od zawsze rozdawał niesprawiedliwie. Wciąż cię pomijał, ignorował, codziennie rzucając coraz to nowe kłody pod nogi. Niedostępny, nie do pokonania, złośliwie zbudowany z cegiełek komplikacji i przeszkód mur, zlepek pitych co dzień przed telewizorem piw, za krótkich dni, złej pogody i lenistwa. I ta bezlitosna bierność, haniebna substancja wsiąkająca w umysł i ciało, aby móc kierować nim jak marionetką, nie dając przy tym prawa wyboru i możliwości obrania jakiegokolwiek celu. Ta bezczelna, niechlubnie utrudniająca ci życie, przeszkadzająca w podjęciu wyzwań i zabierająca resztki i tak już chwiejnej i suchej namiastki motywacji ździra!
To sprawia, że nie jesteś już w stanie zareagować, ruszyć przed siebie, zadziałać. Skrupulatnie gromadzisz to wszystko dzień po dniu, tłoczysz w sobie, kolekcjonujesz, aż końcu zaczynasz chorować.
ZAZDROŚĆ – wgryzający się w całego siebie rak zaborczości, którego nie jesteś już w stanie wyplenić, hodujesz go więc, dzień za dniem dając mu coraz to więcej pokarmu.
I powoli zatracasz się w braku człowieczeństwa, wyrzucasz lub gubisz resztki ciepłych uczuć i pozytywnych emocji, przygarniając w zamian te obłudne, zimne i złe.
Aż wreszcie przegrywasz i umierasz, nie pozostawiając po sobie NIC!
Komentarze (11)
Brzmi jak błędne koło samonapędzające się niskim poczuciem własnej wartości. Czasem da się to przełamać samemu (tak powinno to wyglądać). Najczęściej jednak prowadzi do stanów depresyjnych i potrzeba drugiej osoby. Świadomej podpory. Zjawisko bardzo powszechne w naszym społeczeństwie.
Gorzej, jak ktoś ma lenia, wiadomo, gdzie. :)
ZielonoMi leń jest pochodną inteligencji. Ludzie inteligentni najczęściej bywają leniwi ale nie zawistni.
Z kolei brak wiary w siebie (może też zdążyć się ludziom inteligentnym) prowadzi do braku motywacji i w rezultacie zaniedbania i dalszego obniżenia samooceny. Wtedy prowadzi również do zazdrości.
Moim zdaniem należy rozróżnić lenia czerpiącego przyjemność z odpoczynku od osoby właściwie potrzebującej pomocy.
Trzeba tylko pamiętać, że osoba taka musi chcieć dać sobie pomóc.
Poncki Masz całkowitą rację.
Ciekawy tekst i - niestety - o prawdzie.
Dzięki bardzo.
"spoglądając przez płot z miną seryjnego mordercy kłębisz" - być może przecinek gdzieś tu?
Dobrze się czyta.
Racja, zjadłam przecinek. Dzięki.
Czytam i widzę ludzką bierność, zupełny brak wiary w cokolwiek. Martwa dusza i to raczej nie wina lenistwa, ale jakiejś nagromadzonej apatii. Zastanawiam się jak takiego człowieka można wyrwać z tego, do czego jakby przywykł, zrósł się, chociaż nie widać, żeby było mu z tym dobrze.
Gdzie więc leży klucz do jego psychiki? Co spowodowało, że stał się półrośliną?
Ciekawy tekst. Zmuszający do zadawania pytań...
Tylko tytuł ''Zawiść''... czy z zawiści można stać się klocem niezdolnym do jako takiej egzystencji?
Ot, dylemat...
Dzięki wielkie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania