zawód
znowu łzy przysłaniały mi słowa
ale nie takie z książki
chyba że ktoś napisał książkę o słowach których nigdy mi nie powiesz
i wiesz
to trochę boli
gdy mówisz że mam być taka jak ona
próbuje
chcę sprostać twoim wymaganiom
chociaż nie jestem nawet jej nędzną kopią
znasz mnie jako usterkę
która wszystkich zawiodła
mam też podejrzenia że ty mnie nie kochasz
już nawet niczemu nie chcę przeczyć
wolę siedzieć cicho
może w końcu zniknę
a ty przestaniesz patrzeć
Komentarze (6)
znasz mnie jako usterkę
która wszystkich zawiodła
kapitalne! fajny wiersz cały
Dzięki ????
Trochę autobiograficzny...
Rażą mnie zwroty grzecznościowe w tym wierszu, bardzo rażą. Jeżeli miał być tylko dla niego, nie powinien się tutaj pojawić, a skoro się pojawił, powinna być zachowana poprawna forma.
Sensol wybrał chyba najlepszą metaforę... nie jest źle, ale trochę zbyt dosłownie no i drażni mnie, że starasz się być czyjąś kopią, cholernie mnie to drażni,,, każdy powinien być sobą, tylko wtedy może być szczęśliwy. Pomyśl o tym...
Pozdrawiam.
Całość polega na tym że ten ktoś chce żebym była jej kopią a ja chcąc dosięgnąć jego wymagań staram się to osiągnąć bo ona będąc na etapie na którym jestem teraz ja była idealna
Caroline zabiłabym gdyby ktoś starał się mnie zmienić na czyjś obraz i podobieństwo, a jeśli jakimś cudem oszczędziłabym, to kopnęłabym w cztery litery i wsadziła do pośpiesznego na Syberię.
No, trochę kiepsko z metaforami. Wiadomo, o co chodzi, ale możnaby to przekazać w ciekawszy sposób
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania