zawołaj mnie wierszem
nie wołaj mnie słowem
lekkim zwiewnym słodkim
gdzie każda litera rumieni się pąsowa
chce zabrzmieć lepiej dla poklasku
w blasku świec na kanapie
takie słowa wybrzmią jak lukrowy cukier
na twoim ciastku
zawołaj mnie wierszem
twardym nieustępliwym z mocną męską puentą
przywołaj tonącą emocją
którą wyłowię sama chcąc lub nie
nieświadomie lub świadomie
będę powtarzać każde słowo
krusząc w ustach
w końcu bóg oprócz talentu dał ci garść testosteronu
Komentarze (4)
kobietom bóg dał mniej
- czy dlatego że bardziej rozgarnięte?
Początek, środek i koniec dobre.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania