Zawstydzona

Dlaczego zamykasz oczy, udając że mnie nie ma ?

Odwracasz twarz, patrzysz w błękitne niebo,

A ja tam jestem cała czerwona,

O tam, klęczę pod wierzbą .

 

Ma zielone liście, trochę zapłakane,

Smętnie zwisają ku ziemi,

Jej gałęzie wiją się niczym węże,

Okalając moje słabe ciało,

Jej macki zaciskają się ukradkiem

Na mojej szyi.

 

Łapie powietrze,

Prężę ręce i nogi, próbując oswobodzić się

z uścisku,

Puszczają, a ja biegnę przed siebie,

Uciekam, jak najdalej, jak najszybciej,

Upadam… raniąc swoje skronie,

Czuję oddech, znów mnie nie ma

 

W ciszy zmęczona,

Otulam swoje ciało,

Delikatnie muskam czerwone policzki,

Popatrz prosto w oczy

Średnia ocena: 1.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu
    Celnie oddany nastrój smutku i zawstydzenia

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania