Zawstydzona
Dlaczego zamykasz oczy, udając że mnie nie ma ?
Odwracasz twarz, patrzysz w błękitne niebo,
A ja tam jestem cała czerwona,
O tam, klęczę pod wierzbą .
Ma zielone liście, trochę zapłakane,
Smętnie zwisają ku ziemi,
Jej gałęzie wiją się niczym węże,
Okalając moje słabe ciało,
Jej macki zaciskają się ukradkiem
Na mojej szyi.
Łapie powietrze,
Prężę ręce i nogi, próbując oswobodzić się
z uścisku,
Puszczają, a ja biegnę przed siebie,
Uciekam, jak najdalej, jak najszybciej,
Upadam… raniąc swoje skronie,
Czuję oddech, znów mnie nie ma
W ciszy zmęczona,
Otulam swoje ciało,
Delikatnie muskam czerwone policzki,
Popatrz prosto w oczy
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania