Obietnice
Obiecałaś,
że nie odejdziesz.
Kłamałaś
choć byłaś pewna
swego losu.
Zniknęłaś
z dnia na dzień,
bez pożegnania.
Twój mąż,
mój dziadek.
Mówił że zostanie.
Upadł,
pzeciął palce
i zniknął.
Obiecałaś,
że nie odejdziesz.
Kłamałaś
choć byłaś pewna
swego losu.
Zniknęłaś
z dnia na dzień,
bez pożegnania.
Twój mąż,
mój dziadek.
Mówił że zostanie.
Upadł,
pzeciął palce
i zniknął.
Komentarze (11)
Jakież to smutne... 5
Strata zawsze jest smutna...
Dziękuje :)
Kurde, tu nie można powiedzieć, że nadmiar słów.
No właśnie... Masakra, poruszyło mnie na maksa...
Nie wiem czemu, ale sie wzruszyłam.
5
Ojej :) dziękuje
Caroline
Opublikowałam to co obiecałam
odezwij się do mnie proszę na majil jędrzejbielany@wp.pl
Ok, a mogę się dowiedzieć w jakim celu?
Piękne to, Caroline. Mimo ascetycznej formy udało Ci się zawrzeć w wierszu dużo emocji. A nie jest to łatwa sztuka.
Pozdrawiam :)
Dziękuje bardzo :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania