Joan Tiger↔Ma ów tekst, coś takiego, niezdefiniowane do końca. Można być nieco zagubionym w czytaniu, a jednocześnie, w pewnym sensie, przeciwnie. Jakby pomiędzy... jakby tam, mieli spędzić święta.
Zapewne tekst→niejednowymiarowy w swojej wymowie. I dobrze, że tak!↔Pozdrawiam🤠:)
DD, właśnie tak miało być - brak konkretnego określenia granic bytowania. Lubię pisać niespójnie i rzec można "bez sensu". Niby wiesz o co chodzi, ale zawsze pozostaje to coś, co prowadzi z reguły donikąd i utrudnia dopowiedzenie całości. Misz-masz, który zmusza do przystanków i wyciągania zagubionej treści spomiędzy niewidocznych wierszy.
Co do "się", to korzystam z programu liczącego o którym kiedyś w jakimś komentarzu mi wspominałeś.
Dzięki za komentarz. Pozdrawiam. 😊
Hmm... napisane całkiem, całkiem, choć pozmieniałbym kilka rzeczy (bardziej patrząc na prywatne preferencje).
Treściowo bardzo na plus. Niby prosta historia, przynajmniej w subiektywnym odczuciu, a jednak ma w sobie coś przykuwającego.
Sufjen, dzięki za przeczytanie i opinię. Coś w tym jest, że jak czytasz coś czyjegoś, w głowie malujesz zmiany, które byś wprowadził pod swoje przemyślenia i styl. U mnie jest chaos, bo lubię plątać i omijać linię prostą. Pozdrawiam. :)
Doskwiera mi wrażenie, że obrazek namalowany w tym opowiadaniu jest mało oryginalny, jednak ogółem napisane ładnie. Ostatnie zdanie zgrabnie wieńczy tę historię. :)
Komentarze (8)
Zapewne tekst→niejednowymiarowy w swojej wymowie. I dobrze, że tak!↔Pozdrawiam🤠:)
Co do "się", to korzystam z programu liczącego o którym kiedyś w jakimś komentarzu mi wspominałeś.
Dzięki za komentarz. Pozdrawiam. 😊
Treściowo bardzo na plus. Niby prosta historia, przynajmniej w subiektywnym odczuciu, a jednak ma w sobie coś przykuwającego.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania