Zawsze kochałem, kocham dziś tak samo
Zainspirował mnie sonet 85 Francesca Petrarki
wyznaję ci skrywaną miłość Lauro
zawsze kochałem i kocham dziś tak samo
miłość dojrzewała z każdym dniem czy nocą
nigdy nie wypaliła się niczym płomienie piekielne
jesteś aniołem i namiętność jest wieczna
pragnę cię w każdej chwili moja luba
dzięki tobie stałem się silniejszy
rany nie zabiją mnie tylko zahartują
marzenia o tobie podtrzymują żywot
jest pełen bólu ale wytrzesz łzy
ból zniknie i utuli mnie nadzieja
nie umrę dopóki będziemy razem
Komentarze (8)
Nie jestem podmiotem lirycznym wyznającym miłość Laurze Alszer. Francesco Petrarka napisał Sonety dla Laury, w których zachwycał się jej pięknem. Zbieżność imion Koleżanki z sympatią poety jest przypadkowa.
Ten wiersz ma wydźwięk, jakbyś sam sobie chciał fellatio strzelić xD
Kolejny troll… Ale mam z nimi pecha…
Vampire Fangs Często marzysz o sobie w sosie własnym?
Skrytokret - Z trollami już nie dyskutuję. Nie warto. Szkoda czasu, zdrowia i sił.
Ciekawy tekst, jakby prawiczka w letnią, gorącą i oczywiście samotną noc. O czym wspomniał przedmówca. Egocentryzm sprowadza ciebie na manowce. Pozdrawiam
Odważny być to kochać jak to mówiąm jebać jebać i się nie bać!
Też czasemi mi ciężko zapanować nad chuciom ale widocznie Bóg mnie takim stworzył to chyba dobre to?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania