Szpilka, nie jestem miękiszonem, dobrze o tym wiesz, ale tak jak w tym wierszu, nie lubię podgryzania kostek, jeżeli ktoś chce dowalić, niech zrobi to z jajem - raz a dobrze, a nie jak kundle, głośno i często ujadając, na dodatek prostacko. No, ale tak to jest, jak się kundle w pary dobiorą...
Pierwszy wers jest jakby wyjęty z dzioba nieomal każdego gołębia na parapecie, gdy jest ich tam więcej.
Za to ostatni - nie jest jednoznaczny. Nie wiadomo, którego gołębia dotyczy.
A ten wers: "słabszy spadał w zwolnionym tempie" mocno działa na wyobraźnię.
Też mam wiersz o gołębiu, który umiera.
laura123 Czemu nie tutaj? To jest dobry portal. Anglicy mawiają: nie należy wszystkich jaj wsadzać do jednego koszyka, co w przypadku pisarza znaczy publikować w wielu miejscach.
Narratorze, to wiem od dawna. Na jednym rodzą się sympatie, wtedy i ocena nie jest rzetelna, bo jak koleżankę czy kolegę źle ocenić, dlatego koniecznością jest wstawianie swoich prac na inne portale, żeby mieć pewność czy to dobry tekst, czy do kosza.
Ludzie kulturalni źle używają wyrazu "żem". A ludzie mniej kulturalni to kopiują ( albo na odwrót) . "Żem" pisze/mówi się się tylko i wyłącznie jako zastępstwo na "że jestem". Tutaj w wierszu powinno być "bo jam chory".
"Żeśmy" - złe użycie tego słowa było w przypadku prezydenta stolicy już nieaktualnego - z szacunku dla władzy nie wymienię nazwiska.
Komentarze (26)
Ciekawy wiersz. Pozdrawiam 5
Dziękuję, Marku.
Pozdrawiam.
"spadał na zwolnionych obrotach"
nie pasuje mi tu ten zwrot, raczej spadał w zwolnionym tempie, ale mogę nie mieć racji.
Ja też nie wiem, faktem jest, że był spowolniony.
Lauro123↔Ja bym pierwsze "gołębi" wyrzucił, bo na końcu, się wyjaśnia,
a – bez – zwrotka brzmi bardziej tajemniczo↔zdaniem mym:)↔Pozdrawiam:)
Dobra sugestia, DD. Dziękuję.
Pozdrawiam.
Według mnie to Twój najładniejszy wiersz z tych co znam :)
Czy najładniejszy, nie wiem, wiem że ostatni.
Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam.
Laura, dlaczemu ostatni? Nie bądź miękiszon i nie wymiękaj. O! Nie ma zasypiania, żeby trafić do nieba, trzeba przejść piekło tu, na ziemi.
To "idź stąd" przypomniało mi pewien epizod, user się czuł jak u siebie w domu, czyli na blogu i przeganiał każdego, kto mu nie kadził.
Scena z gołębiem bardzo mi się podobuje, choć smutna, ale cóż, odwieczne prawo życia i śmierci.
Piątak ?
Szpilka, nie jestem miękiszonem, dobrze o tym wiesz, ale tak jak w tym wierszu, nie lubię podgryzania kostek, jeżeli ktoś chce dowalić, niech zrobi to z jajem - raz a dobrze, a nie jak kundle, głośno i często ujadając, na dodatek prostacko. No, ale tak to jest, jak się kundle w pary dobiorą...
Dzięki za komentarz.
Pozdrawiam.
Smutne i dlatego piękne, chwytające za serce. Dwie ostatnie strofy mrożące krew w żyłach... prawdziwy horror.
A co do ostatniego wiersza — tego nie wiesz, ani nikt z nas, bo nikt nie zna przyszłości. Daję 5 i życzę miłego dnia.
Dziękuję za komentarz. Pisać oczywiście będę, ale raczej już nie tutaj.
Pozdrawiam.
Pierwszy wers jest jakby wyjęty z dzioba nieomal każdego gołębia na parapecie, gdy jest ich tam więcej.
Za to ostatni - nie jest jednoznaczny. Nie wiadomo, którego gołębia dotyczy.
A ten wers: "słabszy spadał w zwolnionym tempie" mocno działa na wyobraźnię.
Też mam wiersz o gołębiu, który umiera.
Witaj, Trzy Cztery!
Dziękuję za komentarz. Wstaw swój wiersz o gołębiu, chętnie przeczytam.
Pozdrawiam.
laura123 Czemu nie tutaj? To jest dobry portal. Anglicy mawiają: nie należy wszystkich jaj wsadzać do jednego koszyka, co w przypadku pisarza znaczy publikować w wielu miejscach.
laura123, wstawiłam ten wiersz. Nosi tytuł "garłacz".
Narratorze, to wiem od dawna. Na jednym rodzą się sympatie, wtedy i ocena nie jest rzetelna, bo jak koleżankę czy kolegę źle ocenić, dlatego koniecznością jest wstawianie swoich prac na inne portale, żeby mieć pewność czy to dobry tekst, czy do kosza.
Trzy Cztery widziałam, zostawiłam komentarz. Twój piękny wiersz.
Ciekawy wiersz na 5:)
Dziękuję, Yaro.
Pozdrawiam i miłego dnia.
idę, idę...
bo żem chory
już uciekam
do swej nory
słońce mi
oświetla skóre
i przepędza
mysli bure
ten co spadł
nie zasnął
zginął
jego czas na świecie minął
może będziesz
jak ten ptak
twoje ciało
pożre rak
Mam prośbę, nie wstawiaj mi cząstochowy pod tekst, jestem na nią uczulona.
Ludzie kulturalni źle używają wyrazu "żem". A ludzie mniej kulturalni to kopiują ( albo na odwrót) . "Żem" pisze/mówi się się tylko i wyłącznie jako zastępstwo na "że jestem". Tutaj w wierszu powinno być "bo jam chory".
"Żeśmy" - złe użycie tego słowa było w przypadku prezydenta stolicy już nieaktualnego - z szacunku dla władzy nie wymienię nazwiska.
cząstochowa
moja mowa
choć mnie od niej
boli głowa
Skoro boli, to może czas zakończyć ten słaby występ?
wystep słaby
nie bój żaby
pisać lubie
jak mam w czubie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania