Zbiór rzeczy
Zgubiona ze złotego warkocza nić
Nieśmiało wpleciona w czyjeś sny
Wije się krętą ścieżką wspomnień
Pod ołowiem powieki czekają łzy
Cielista kopuła poczekalni żalów
Rozchyli się bezwiednie w tę noc
Wyrwany z szarego mankietu guzik
Niemy świadek rozstania na skraju
Wytrzymałości i odmiennych wizji
Upływ czasu kurzem pokryje wstyd
Dłoń mimowolnie nie tknie sekretu
Aby domknął się krąg zapomnienia
Filiżance z przecenionego kompletu
Jutro nie będzie dane zagrać w parze
Ale kawa zawsze stygnie za szybko
Smak odzyskanych utraconych ułud
Nie ma w sobie ani słodu ani goryczy
Życie ujęto w ramy nieuchronności
Komentarze (5)
Podoba mi się. 5
Dziękuję Tino :)
Szkoda, że nie masz założonego konta, bo czytając już po raz któryś z kolei coś Twojego wiem, że chętnie bym zaglądała, a tak to mogę coś przegapić... W każdym razie - dziś również zostawiam 5, choć ciężko mi się pokusić o jakiekolwiek interpretacje lub bardziej rozbudowane komentarze. Pozdrawiam. :)
Dziękuję Alfonsyno, miło mi, że czytasz moje utwory. Twoja pozytywna opinia sprawiła mi prawdziwą radość :) To dobra motywacja, by w przyszłości założyć w tym miejscu konto :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)
W takim razie poczekam, aż się zdecydujesz - i mam nadzieję, że się doczekam. Jeśli tylko mogę jakoś zmotywować, to cała przyjemność po mojej stronie. ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania