Zbite

Chcesz o mnie tak bardzo zapomnieć, że aż zapominasz kim tak naprawdę jesteś?

Ja ci przypomnę jesteś ze mną. Nasze twarze są niczym innym jak lustrem obijające się o inne. Nie ma nas, ale jesteśmy od zawsze razem, prawda? Moja twarz i przyczepione do niej ciało.

To co z niego zostało. Porwane jak szmaciana lalka. Porwać szmatę na strzępy.

Zerwane więzi przymocowane w zakrywające ciało ubranie. Włókna, wbijające się w skórę. Coś wewnątrz mnie chce wybić i przymocować do siebie. Zbij, zabij i porwij, zapłacz nad tym w wyrzutach sumienia. Zbite lustro przynosi pecha.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • słone paluszki dwa lata temu
    Niepowtarzalny Styl z Opowi do jutrzejszej północy przyjmuje chętnych śmiałków do wspólnych zabaw i prozo-poetyckich kawałków!

    Pisać! Pisać! Pisać!
    Tylko z WAMI się uda

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania